Hipokryzja...
No cóż, dużo w tym prawdy.
Są hotele, ośrodki rzekomo nastawione na ekologię. No gdyby nie ich oferta - pewnie można w to uwierzyć.
A co proponują:
- szaleństwa skuterem po śniegu (poniekąd bardzo ekologiczne dla kieszeni, mniej dla gór)
- safari terenówą, itd, itp.
Odcinam się od takiego schizofremicznego pojmowania ekoturystyki i turystyki w ogóle.
Rozumie, że na czymś trzeba zarabiać...tylko po co wmawiać,że jest to nieszkodliwe dla środowiska przyrodniczego.
W grę wchodzą pewnie jeszcze inne okoliczności typowe dla walki o rynek turystyczny, ale ja w to nie wchodzę, nie moja działka.Pozdrawiam.


Odpowiedz z cytatem