
Zamieszczone przez
lucyna
To jest moja praca społeczna. Jestem to winna Bieszczadom, wszystkim ludziom tu żyjącym.Ten region mnie żywi, żyję z niego czyli jak niektórzy twierdzą żeruję na nim. Spotkałam się z kilkoma właścicielami ośrodków. Wszyscy mają z wyjątkiem Unitry i Vikinga ten sam problem. Brak turystów. Dziś usłyszałam od męża własnej kuzynki, że powiesiłby wszystkich ekologów. Potem doszliśmy do porozumienia. Powiesiłby tylko ekologistów, mam szansę na uratowanie karku. Mówiliśmy o wyciągu na Jasło, stąd te emocje. Bieszczady żyją z turystyki. Nie tylko właściciele ośrodków ale także setki osób pracujących w tych ośrodkach. O tym należy pamiętać jak nas w czambuł potępiacie. Tu nie ma przemysłu, tu nie ma innej możliwości niż wypracowanie porozumienia pomiędzy różnymi formami turystyki.