co tu się rozdrabniać, pitolić bzdurki :), "Bieszczadnicy" (ciągle mi wywala na czerwono), srają, żygają, śmiecą, zatruwają spalinami od wszelkich jedno- i wielo- śladów "nase pikne Biescady", łażą po szlakach, poszerzając ich koryto, tną na ogniska, wzmagając efekt cieplarniany, żrą runo leśne, wydychają nie wiadomo co, zwłaszcza po gorzale, i tak to jest.
nie wspomnę o kłusownictwie, ablucjach w potokach, ło matko :)



Odpowiedz z cytatem