W listopadzie wędrowałem po Połoninie Caryńskiej, pogoda piękna była na szlaku sporo ludzisków buszowało. I oczywiście znalazła się pani z pieskiem wolno biegającym. Fakt zwierz był młody i uroczy. Na zwróconą uwagę, że na szlaki na terenie parku zwierząt wprowadzać nie wolno usłyszałem, że zakaz dotyczy nieodpowiedzialnych turystów a ona jest odpowiedzialna. Na pytanie po czym odróżnić turystę odpowiedzialnego od nieodpowiedzialnego dowiedziałem się, że jestem toksyczny i nie warto ze mną gadać. Czy to nie jest hipokryzja?


Odpowiedz z cytatem