Ten problem jest w każdych górach ludzie czekają (lub nie czekają) aż przyjdzie burza żeby spuścić do potoka, bo wtedy nie widać.
Zanieczyszczenia wód fekaliami nie usprawiedliwiają lekceważenia strefy ciszy, o której była mowa. Po coś ona została wprowadzona.
O przekroczeniu norm jest w chociażby linku który podałem wcześniej. Są to dane sprzed lat teraz może być rzeczywiście gorzej. W literaturze nie chce mi się tego szukać. Na jednej stronie WWW pisało, że po sezonie turystycznym jest jeszcze gorzej. Ale trudno tu się tym podpierać.



Odpowiedz z cytatem