Strona 1 z 12 1 2 3 4 5 6 7 8 11 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 121

Wątek: znalazłam właśnie-miło powspominać

Mieszany widok

  1. #1
    Malkontent Roku 2009 Awatar Krysia
    Na forum od
    09.2006
    Postów
    3,380

    Domyślnie znalazłam właśnie-miło powspominać

    Dorastaliście w latach sześćdziesiątych,
    siedemdziesiątych lub osiemdziesiątych...???
    Jak, do cholery, udało się wam przeżyć???!!!

    Samochody nie miały
    pasów bezpieczeństwa,
    ani zagłówków,
    no i żadnych airbagów!!!

    Na tylnym siedzeniu było wesoło,
    a nie niebezpiecznie

    Łóżeczka i zabawki były kolorowe
    i z pewnością polakierowane
    lakierami ołowiowymi
    lub innym śmiertelnie groźnym g***

    Niebezpieczne były puszki,
    drzwi samochodów.

    Butelki od lekarstw i środków czyszczących
    nie były zabezpieczone.
    Można było jeździć na rowerze bez kasku.
    A ci, którzy mieszkali
    w pobliżu szosy na wzgórzu
    ustanawiali na rowerach rekordy prędkości,
    stwierdzając w połowie drogi,
    że rower z hamulcem
    był dla starych chyba za drogi...
    .... Ale po nabraniu pewnej wprawy
    i kilku wypadkach...
    panowaliśmy i nad tym (przeważnie)!

    Szkoła trwała do południa,
    a obiad jadło się w domu.

    Niektórzy nie byli dobrzy w budzie
    i czasami musieli powtarzać rok.

    Nikogo nie wysyłano do psychologa.
    Nikt nie był hiperaktywny
    ani dysklektykiem.

    Po prostu powtarzał rok
    i to była jego szansa.

    Wodę piło się z węża ogrodowego
    lub innych źródeł,
    a nie za sterylnych butelek PET

    Wcinaliśmy słodycze i pączki,
    piliśmy oranżadę z prawdziwym cukrem
    i nie mieliśmy problemów z nadwagą,
    bo ciągle byliśmy na dworze i byliśmy aktywni

    Piliśmy całą paczką oranżadę z jednej butli
    i nikt z tego powodu nie umarł.

    Nie mieliśmy Playstations,
    Nintendo 64, X-Boxes,
    gier wideo, 99 kanałów w TV,
    DVD i wideo, Dolby Surround,
    komórek, komputerów ani chatroomów w Internecie...
    ... lecz przyjaciół !

    Mogliśmy wpadać do kolegów
    pieszo lub na rowerze,

    zapukać i zabrać ich na podwórko
    lub bawić się u nich,
    nie zastanawiając się, czy to wypada.

    Można się było bawić do upojenia,
    pod warunkiem powrotu do domu przed nocą.

    Nie było komórek...

    I nikt nie wiedział gdzie jesteśmy i co robimy!!!
    Nieprawdopodobne!!!

    Tam na zewnątrz, w tym okrutnym świecie!!!
    Całkiem bez opieki!
    Jak to było możliwe?

    Graliśmy w piłę na jedną bramę,
    a jeśli kogoś nie wybrano do drużyny,
    to się wypłakał i już.
    Nie był to koniec świata ani trauma.

    Mieliśmy poobcierane kolana i łokcie,
    złamane kości, czasem wybite zęby,
    ale nigdy, NIGDY,
    nie podawano nikogo z tego powodu do sądu!
    NIKT nie był winien, tylko MY SAMI!

    Nie baliśmy się
    deszczu, śniegu ani mrozu.
    Nikt nie miał alergii
    na kurz, trawę ani na krowie mleko.
    Mieliśmy wolność i wolny czas,
    klęski, sukcesy i zadania.
    I uczyliśmy się dawać sobie radę!

    Pytanie za 100 punktów brzmi:
    Jak udało się nam przeżyć???
    A przede wszystkim:
    Jak mogliśmy rozwijać naszą osobowość???

    Też jesteś z tej generacji?
    "...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
    Nikt nie zabroni nam śnić..."
    Bogdan Loebl

  2. #2
    prowydnyk chaszczowy Awatar Browar
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    2,834

    Domyślnie Odp: znalazłam właśnie-miło powspominać

    He he,i jeszcze nie mieliśmy telefonów,jak się chciało odwiedzić kumpla/kumpelę w Olsztynie,Poznaniu czy Szczecinie, to się wsiadało do pociągu i jazda...
    A wcześniej łaziło się po zamarzniętej rzece,właziło się na drzewa i się czasem spadało.
    Fajne czasy to były
    Pozdrav

  3. #3
    Bieszczadnik
    Na forum od
    01.2006
    Postów
    1,823

    Domyślnie Odp: znalazłam właśnie-miło powspominać

    Fajny tekst...a jakże prawdziwy.

    Mówi się, że postęp życie ułatwia, gówno prawda. O ile mniej problemów, zmartwień człek miał.

    Teraz niektórzy deprechy doświadczają, gdy im się pilot do tv HD popsuje, bo wtedy nie wiedzą co ze sobą zrobić.


    Te farby z ołowiem, to lizać można było nawet, bo z drugiej strony tężyznę, odporność zapewniał czas spędzany na zewnątrz, aktywnie.

    A teraz? Jak kto konta na Naszej Klasie nie ma, to dziwny.


    @Browar

    Z nostalgią wspominam różne zabawy, ale niektóre muszę przyznać wspomnienia powoduja nawet dziś dreszczyk emocji....policzymy sobie obrażenia, blizny i złamania?

  4. #4
    Malkontent Roku 2009 Awatar Krysia
    Na forum od
    09.2006
    Postów
    3,380

    Domyślnie Odp: znalazłam właśnie-miło powspominać

    Oj fajne czasy były...
    a najcieplejsza woda w jeziorze jest podczas burzy-kogo obchodziło to, że pioruny walą wkoło?a polowanie na kapsle po pepsi coli?nie wiem czy pamiętacie, ale tylko po pepsi były kolorowe-w barwach pepsi właśnie, reszta kapsli była złota lub srebrna, więc się w sklepie polowało na te po pepsi, no i oczywiście, żeby były odpowiednio butelki otwierane, bo inaczej kapsle pokancerowane były.
    Albo te latające kapsle po wódce/occie z saletry z cukrem?;-)))
    i kuuuuupa innych
    to były czasy
    "...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
    Nikt nie zabroni nam śnić..."
    Bogdan Loebl

  5. #5
    Bieszczadnik Awatar jank
    Na forum od
    10.2008
    Postów
    78

    Domyślnie Odp: znalazłam właśnie-miło powspominać

    Taaak było...

    Jak na to patrzę z perspektywy rodzica to myślę, że albo bardzo odważni byli nasi rodzice, albo po prostu nie mieli innego wyjścia...
    A dziś ? Nie dajmy się, wciągajmy młodych w proste klimaty. Tu na forum to akurat sporo dusz, co tak myślą ale jak się pogada z rodzicami w przedszkolu... brrr zgroza.

    Pozdrawiam
    Jank

  6. #6
    Botak Roku 2016 Awatar asia999
    Na forum od
    11.2008
    Rodem z
    jakieś 73 cm od Tarnicy ... w skali 1:1.000.000
    Postów
    1,691

    Domyślnie Odp: znalazłam właśnie-miło powspominać

    Cytat Zamieszczone przez jank Zobacz posta
    Taaak było...

    Jak na to patrzę z perspektywy rodzica to myślę, że albo bardzo odważni byli nasi rodzice, albo po prostu nie mieli innego wyjścia...
    A dziś ? Nie dajmy się, wciągajmy młodych w proste klimaty. Tu na forum to akurat sporo dusz, co tak myślą ale jak się pogada z rodzicami w przedszkolu... brrr zgroza.
    ja to się zastanawiam jacy odważni byli moi rodzice, że jechali w tamtych czasach z nami dwiema małymi dziewczynkami pociągiem z przesiadkami, czasami na stojąco i na jednej nodze (bo o kuszetki trudno było a pamiętam też jak ojciec prawie starcił dwa palce u ręki w bitwie na bocznicy kolejowej o miejsca w przedziale...), bez walizek na kółkach tylko z takimi zwykłymi, czasami ponad 30 godzin w jedną stronę...
    i wszyscy to przeżyli i byli zadowoleni
    a dzisiaj przejażdżka z dzieckiem tramwjem albo autobusem miejskim to dla niektórych rodziców co najmniej jak wyprawa na biegun albo co najmniej ...obciach..

    mi się z tamtymi czasami oprócz wielu innych spraw kojarzy jedno - co było i chyba już nie wróci....LISTY!! czy kogoś dzisiaj stać na napisanie ręcznie dwunastu stron drobnym maczkiem? i te koperty...ręcznie klejone z papieru kredowego i malowane tuszem na różne kolory (niestety sama takich nigdy nie potrafiłam zrobić). I nie można było ich skasować jednym naciśnięciem klawisza...a nawet jak się list w złości porwało to zawsze coś zostawało....

  7. #7
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2001
    Rodem z
    Warszawa (Ochota)
    Postów
    2,529

    Domyślnie Odp: znalazłam właśnie-miło powspominać

    W czasach PRL żołnierze jednej z jednostek wojskowych zobaczyli któregoś dnia w koszarach afisz z ogłoszeniem, że dnia "tego to a tego" odbędzie się projekcja filmu:
    - szwedzkiego,
    - pornograficznego,
    - pod tytułem "Baba na żołnierzu".

    Zapisali się absolutnie wszyscy. A z tzw. izby chorych to nawet nie tylko symulanci, ale chorzy naprawdę. Także ci obłożnie chorzy.

    Gdy już sala klubowa była w 110 % zapełniona (te dodatkowe 10 % to pracownicy cywilni wojska), oficer polityczno - wychowawczy zamknął ją od wewnątrz na klucz, a następnie przeprosił zebranych za tzw. błędy drukarskie w ogłoszeniu. Film był bowiem:
    - nie szwedzki, ale radziecki,
    - nie pornograficzny, lecz panoramiczny,
    - nie pod tytułem "Baba na żołnierzu", lecz "Ballada o żołnierzu".



    I jeszcze taki dowcip (z serii korespondencji do p. Rumiana):

    - Szanowny Panie Rumian, czy mogłabym zajść w ciążę - siusiając pod wiatr ?
    - Mogłaby Pani. Pod warunkiem, że byłby to wiatr od koszar.
    Serdecznie pozdrawiam
    Stały Bywalec.
    Pozdrawia Was także mój druh
    Jastrząb z Otrytu

  8. #8
    Bieszczadnik Awatar Polej
    Na forum od
    11.2004
    Rodem z
    Międzychód
    Postów
    1,153

    Domyślnie Odp: znalazłam właśnie-miło powspominać

    Cytat Zamieszczone przez orsini Zobacz posta
    Jak mogliśmy rozwijać naszą osobowość???
    To były właśnie czasy, kiedy człowiek rozwijał swoją osobowość. Uczył się dawać sobie radę w trudnych i różnych przypadkach, był kreatywny. Uodparniał się na wiele dolegliwości i chorób, które teraz rozkładają nas totalnie. Ja osobiście chętnie zamieniłbym udogodnienia i wygody jakie przyniosła teraźniejszość na kilka chwil spędzonych „za starych, dobrych czasów”.
    Pozdrawiam
    Przemek

  9. #9
    Malkontent Roku 2009 Awatar Krysia
    Na forum od
    09.2006
    Postów
    3,380

    Domyślnie Odp: znalazłam właśnie-miło powspominać

    Polej dokładnie;-)
    My na osiedlu np. wykarczowaliśmy kawałek lasu i zrobiliśmy taki mały stadion i organizowaliśmy sobie różne zawody sportowe-sami! Były 2 bandy na osiedlu i obie miały obozy w lesie-szałasy i domki na drzewach.
    Każdy łaził po drzewach, płotach i innych.
    jeden sąsiad miał dżipa i robił w zimie kuligi za nim dla całego osiedla.
    Wspomnienia...
    "...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
    Nikt nie zabroni nam śnić..."
    Bogdan Loebl

  10. #10
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie Odp: znalazłam właśnie-miło powspominać

    Cytat Zamieszczone przez orsini Zobacz posta
    Dorastaliście w latach sześćdziesiątych,
    siedemdziesiątych lub osiemdziesiątych...???
    ...

    Orsini! Ty się chyba załapałaś najwyżej na końcówkę tych ostatnich?
    bertrand236

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. 7 etapów, 7 tablic czyli kto znalazł okulary ?
    Przez don Enrico w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 28-03-2012, 00:51
  2. Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 12-08-2010, 02:37
  3. Odpowiedzi: 30
    Ostatni post / autor: 13-04-2009, 06:35
  4. Moze nie Proza i nie Muzyka ale się łączy -> TEATR
    Przez trzykropkiinicwiecej w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 17-01-2008, 23:02
  5. Znalazłem piękne miejsce w Bieszczadzie
    Przez bertrand236 w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 95
    Ostatni post / autor: 10-01-2008, 20:19

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •