Gosię poznałem w 1984 r., a więc już po owych "burzliwych" latach 70.
Ślub wzięliśmy w 1985 r.
Córka urodziła się w 1987 r.
A teraz po owej publicznej samokrytyce - publiczna "autopochwała": jestem już prawie 24 lata po ślubie, a żony dotychczas nie zdradziłem. Mimo że stosowne okazje się zdarzały, a jeszcze i teraz czasami spotykam się z niewieścią zachętą. I to na warunkach niekomercyjnych. To ostatnie zdanie musiałem dodać, gdyż Recon znów wyskoczyłby z "Pigalakiem".



Odpowiedz z cytatem