"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
To na dobitkę,znalazłem właśnie sprawny napęd B i do niego paczkę dyskietek 5,25",he he
Pozdrav
Mieliśmy kiedyś zajęcia z komputerów w sali gdzie stał pierwszy na uczelni mikrokomputer ( w porównaniu do Odry to rzeczywiście był mikro)
a pod nim stała emaliowana miednica z wodą.
A studenty jak to studenty ...ciekawe po co ta miednica pod komputrem.
Asytstent rzeczowo wyjaśnił że jest to przyrząd do stabilizacji wilgotności pomieszczenia , bo tylko wówczas komputer działa stabilnie.
Fajna była ta klima.
W kwestii "nadrzędnej roli partii", poprawności politycznej - to taki nowocześniejszy twór, chyba nic się nie zmieniło.
"niech nikt mi nie mówi, że czarne jest czarne, a białe jest białe"
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomos...em_szkoly.html
Popie*****cy
Riad i Odra... były jeszcze, ale już nie pracowały. Ja załapalem się na Merę. "Liczyło" się na niej (w fortranie) zdecydowanie szybciej niż na ówczesnych PC-tach, typu np. robotron :)
...w szafie mam taśmę perforowaną heh... i robiłem z niej łanuchy na choinkę
o to pamiętam, nie pamiętam do czego ta taśma w dziurki służyła?
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
A może teraz o motoryzacji pogadamy ?
Wybrańcy otrzymywali talony na samochody, później zwane asygnatami.
Za "krótki" wówczas byłem, aby coś takiego dostać. Przypominam sobie tylko, że raz, w połowie lat 80., doszedłem do finału na asygnatę na trabanta. Do dyrektora departamentu wpłynęło kilkanaście podań, odrzucał je po kolei drogą eliminacji (stosując własne kryteria), aż na "placu boju" pozostał niejaki Lucek i ja. W finale lepszy był Lucek.
Ostatecznie w PRL jeździłem najpierw syreną 105L, a potem maluchem. Syrena była kupiona na przedpłatę (2 lata oczekiwania), a malucha (już 3-letniego) nabyłem w 1985 r. na giełdzie samochodowej na Okęciu.
Kawał o maluchu
Przyjeżdża do lasu parka maluchem. Pani wyskoczyła już z samochodu, rozłożyła kocyk i woła zniecierpliwiona:
- Kochanie, pospiesz się ! Ja czekam ! Jestem już gotowa !
Wtedy słyszy odpowiedź pana, jeszcze z samochodu:
- Ja też już jestem gotowy ! I, cholera, przez to właśnie wyjść stąd nie mogę !
Ostatnio edytowane przez Stały Bywalec ; 25-02-2009 o 19:39
Serdecznie pozdrawiam
Stały Bywalec.
Pozdrawia Was także mój druh
Jastrząb z Otrytu
S.B poruszył świetny temat
Motoryzacja ....
Dzisiaj mamy co w samochodzie ?
...klimatyzacja, wspomaganie ukł kierowniczego, wspomaganie ukł wysprzęglenia, wspomaganie ukł hamulcowego, oczywiście mało co nie ma ABSu, trafiają się odtwarzacze DVD i zmieniarki na XX płyt a "empe czy" to już standart, nawigacja, oczywiscie 20 poduszek powietrznych plus kurtyny, inteligentne fotele, oczywiście silniki ktore ze śmiesznych 2 litrów generują ponad 120KM mocy, systemy kontroli trakcji, EBD, ASR, i jeszcze jakies inne kgb, usb, zomo sb itp itd
a jak się coś zpsuje to do modlitwy ....
a kiedyś ?
wspomaganie ukł kierowniczego - oczywiście w bicepsie, "wspoma" hebli w kopytku, za ABS EBD ASry i inne "kuńputery" robiła głowa i zdrowy rozsądek pojazd naprawdę mógł być wymagający od kierowcy a pamiętacie radia samochodowe ?? ......Safari![]()
Samochód czy inny pojazd to było coś niemalże z duszą i często żyjące własnym życiem. Ojciec miał "malczana" - pod blokiem istny rarytasSzyby dymione na brąz, z przodu przesłonka przeciwsłoneczna, z tyłu szyby uchylne, radia i systemu dolby 0.03 nie dawali nawet w topowej wersji silnikowej tj 750ccm- odrzut z eksportu... bodajże do Brazylii. Kupiony za dolary w Pewexie oczywiście w systemie "kartkowym"....Jedynie kolor ludziom się nie podobał "granat zomo"
![]()
Sam teraz lubuje się w starej motoryzacji - ta nowa jakoś do mnie nie trafia- fajny jest "wybajerzony" samochód ale jest bezpłciowy jak 10 jemu podobnych na tej samej ulicy. Natomiast za starym pojazdem w tym natłoku plastiku zawsze się ktoś obejrzy, pojadę staruszkiem Iżem/jawą/junakiem sobie gdzieś- zawsze ktoś podejdzie, pogada, czasem sobie zrobi fotkę, czasem chce usiąść bo "on kiedyś jak był ...... to miał .....i z żona Europe zjeździli". Ludzie pamiętają stare pojazdy i śmiem twierdzić że po tych starych jeszcze pamięć pozostanie na długo po tym jak będą już tylko w rękach pasjonatów i muzeum...
....a tych nowych za 20 lat mało kto będzie pamiętać tyle ich jest
O wojskowym słów kilka:
Mój "ociec" był wojskowym- 24 lata. Ogólnie i prywatnie "spoko chłop" ....ale armia trwałe ślady zostawiła w mentalności![]()
Jak tatuś z mamusią zdecydowali się mnie ochrzcić robili to we wielkiej tajemnicy- a jak się wydało to ojcu wstrzymali żołd na pól roku....
Później"ociec" chciał iśc na studia, ale takie normalne cywilne nie żadne wojskowe. W odpowiedzi usłyszał że trzeba wybierać pomiędzy nauką a pracą bo nikt tolerować takiego "zachowania" nie zamierza...
a legitke ojca z "państwowego związku przyjaciół rowerów" sam osobiście wymalowałem farbkami plakatowymi marki "Bambino"- jakoś nawet z tego co pamiętam zły nie był...
A tak całkiem do tematu- nie zmieniły się czasy. Bo te zawsze są takie same i zawsze są dobre dla tych, którzy chcą żyć w dobrych czasach
Diametralnie to zmienili się ludzieTak jak zauważył Recon, ludzie dzisiaj maja ogromne parcie na: szkło/sukces/kasę/........* (*dopisać wedle uznania) i w tym całym parciu i pogoni gubi sie sporo takich błahych z pozoru a w gruncie rzeczy ważnych spraw jak np; człowieczeństwo, współczucie, empatia, bezinteresowność, chęć pomocy drugiemu człowiekowi, i wiele m podobnych prostych i wręcz banalnych cech które leżą gdzieś u podstawa naszej cywilizacji...
Ludzi przestały cieszyć proste rzeczy, ludzie nie doceniają tego co mają na co dzień- uważają że to im się po prostu od życia należy
przykład z życia wzięty: ....chcesz jechać w Bieszczady? A po co - co tam jest? <zaczynam wywód "co tam jest"> eeeeee wiesz co .... może innym razem bo w piątek jest fajna impreza w xxxxx <załamka z mojej strony>
Pytam: Widziałeś/łaś noc tak czarna że nie widać końca własnej ręki i na niebie widać tyle gwiazd że dziwisz się że tyle ich jest ?... trzy tygodnie temu jak nie było prądu - Ty wiesz jak ciemno było ??
po wyjeździe pokazuje zdjęcia..... Ładnie ale jechać tylko po to żeby sobie połazić po jakichś górkach i zrobić zdjęcia- nie rozumiem Cie Paweł....
i często mówią to ludzie po 20 roku życia - co mnie osobiście załamuje i żenuje![]()
a osobiście będąc w Bieszczadzie nie omieszkam nigdy pstryknąć sobie fotki przy jakimś starym samochodziku -albo od czasu do czasu wyprosić możliwość przejechania się "bieszczadzkim monstrem"- co cenie sobie bardziej niż możliwość jazdy mercedesem-oczywiście współczesnym
![]()
jak będe miał trochę czasu to podejdę do człowieka, który na początku lat 50tych z kolegami (w sumie na trzy motocykle) wybrali się w Bieszczady- bardzo "mięsista" opowieść- postaram się spisać a przynajmniej nagrać tą historię
.... i nie potrzebowali żadnych GPSów a mapę to mieli jakaś "sztabówkę" jeszcze z lat 30-tych ub wieku
a i jeszcze bym zapomniał - kawał o maluchu:
Jak tłumaczy się FIAT 126p ?
Fatalna Imitacja Auta Turystycznego jedno osobowego, dwu drzwiowego, sześciokrotnie, przepłaconego
Ostatnio edytowane przez Pawelk ; 25-02-2009 o 22:00
pisz więcej, w sensie więcej postów;-))
to co napisałeś w 10ciu
czas leci
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki