Pokaż wyniki od 1 do 10 z 121

Wątek: znalazłam właśnie-miło powspominać

Widok wątkowy

  1. #11
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2001
    Rodem z
    Warszawa (Ochota)
    Postów
    2,529

    Domyślnie Odp: znalazłam właśnie-miło powspominać

    Iras napisał przy okazji wizyty na Ukrainie:
    Cytat Zamieszczone przez irek Zobacz posta
    Po wioskach liczydła są używane do dziś choć powoli wypierają je kalkulatory. Często jest tak że jest to i to. Starsze panie korzystają z liczydeł a te młodsze już kalkulatora. Niesamowite jest zobaczyć z jaką szybkością te panie posługują się tym urządzeniem.
    Gdy rozpoczynałem w 1975 r. swą "urzędniczą karierę", to na dnie szafy pancernej znalazłem liczydła schowane pod starymi dokumentami. Z tym, że moi bezpośredni poprzednicy już ich nie używali, trzymali je tam chyba tylko z nostalgii. W biurowym zastosowaniu były wówczas maszyny elektryczne (NRD-owskie lub szwedzkie) oraz mechaniczne szwedzkie "kręciołki" (na korbkę).
    Pierwszy kalkulator pojawił się w moim wydziale chyba w 1976 r. i miała go oczywiście tylko pani naczelnik. Ale już w końcu lat 70. posiadał go na stanie każdy z pracowników.

    Mnie przydzielono początkowo elektrycznego szwedzkiego "Facita" (?). Pamiętam, że raz pieczołowicie wprowadziłem do jego pamięci 49 danych liczbowych w tys. zł (sprawozdawczość inwestycyjna z 49 jednostek wojewódzkich), a następnie wcisnąłem "start". Zapowiadał się hałas maszyny przez kilka minut, więc mój vis a vis (siedzieliśmy razem w pokoju) wykorzystał je, aby gdzieś wyjść. Za chwilę i mnie koledzy wywołali z pokoju, więc zostawiłem to liczące monstrum na biurku i również wyszedłem.
    A w tym czasie ów potworek hałasował i wolno przesuwał się po całym biurku. Przelazł na biurko kolegi, zwalił mu pełną filiżankę kawy, a następnie sam też spadł na podlogę.

    A ów mój "vis a vis" to był b. fajny chłop, ale z ówczesną techniką strasznie na bakier. Raz pokłócił się z sekretarką automatyczną w nowej centrali telefonicznej ("już trzeci raz pani powtarzam potrzebny numer wewnętrzny, a pani mi w kółko to samo").
    Ostatnio edytowane przez Stały Bywalec ; 08-02-2009 o 12:43
    Serdecznie pozdrawiam
    Stały Bywalec.
    Pozdrawia Was także mój druh
    Jastrząb z Otrytu

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. 7 etapów, 7 tablic czyli kto znalazł okulary ?
    Przez don Enrico w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 28-03-2012, 00:51
  2. Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 12-08-2010, 02:37
  3. Odpowiedzi: 30
    Ostatni post / autor: 13-04-2009, 06:35
  4. Moze nie Proza i nie Muzyka ale się łączy -> TEATR
    Przez trzykropkiinicwiecej w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 17-01-2008, 23:02
  5. Znalazłem piękne miejsce w Bieszczadzie
    Przez bertrand236 w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 95
    Ostatni post / autor: 10-01-2008, 20:19

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •