Cytat Zamieszczone przez długi Zobacz posta
I to akurat dobrze. Kiedyś jedzenie dla dziecka się gotowało, wrzące wlewało do butelki i studziło pod kranem. I tak wychowałem się ja i moich 2 dorosłych już synów. Teraz do proszku dolewa się letniej wody i gotowe. Jeżeli chcesz swoje niemowlę karmić nie zachowując zasad higieny... lepiej zrezygnuj z macierzyństwa
Pozdrawiam
Długi
w takim przypadku to cud ze zyje... jakos moi rodzice nie wyparzali naczyn dla mnie do 5 roku zycia (jak radza niektore gazety) a jak mialam rok czy dwa latka to nieraz pilam w kubeczku umytym w strumieniu..moze wzgledem noworodka powinno sie sterylnie postepowac, ale odnosnie polrocznego czy rocznego dzieciaka to juz troche chyba smieszne.. kiedys trzeba dziecko z aseptycznej loży wypuscic na okrutny swiat..