S.B poruszył świetny temat
Motoryzacja ....
Dzisiaj mamy co w samochodzie ?
...klimatyzacja, wspomaganie ukł kierowniczego, wspomaganie ukł wysprzęglenia, wspomaganie ukł hamulcowego, oczywiście mało co nie ma ABSu, trafiają się odtwarzacze DVD i zmieniarki na XX płyt a "empe czy" to już standart, nawigacja, oczywiscie 20 poduszek powietrznych plus kurtyny, inteligentne fotele, oczywiście silniki ktore ze śmiesznych 2 litrów generują ponad 120KM mocy, systemy kontroli trakcji, EBD, ASR, i jeszcze jakies inne kgb, usb, zomo sb itp itd
a jak się coś zpsuje to do modlitwy ....
a kiedyś ?
wspomaganie ukł kierowniczego - oczywiście w bicepsie, "wspoma" hebli w kopytku, za ABS EBD ASry i inne "kuńputery" robiła głowa i zdrowy rozsądek pojazd naprawdę mógł być wymagający od kierowcy a pamiętacie radia samochodowe ?? ......Safari![]()
Samochód czy inny pojazd to było coś niemalże z duszą i często żyjące własnym życiem. Ojciec miał "malczana" - pod blokiem istny rarytasSzyby dymione na brąz, z przodu przesłonka przeciwsłoneczna, z tyłu szyby uchylne, radia i systemu dolby 0.03 nie dawali nawet w topowej wersji silnikowej tj 750ccm- odrzut z eksportu... bodajże do Brazylii. Kupiony za dolary w Pewexie oczywiście w systemie "kartkowym"....Jedynie kolor ludziom się nie podobał "granat zomo"
![]()
Sam teraz lubuje się w starej motoryzacji - ta nowa jakoś do mnie nie trafia- fajny jest "wybajerzony" samochód ale jest bezpłciowy jak 10 jemu podobnych na tej samej ulicy. Natomiast za starym pojazdem w tym natłoku plastiku zawsze się ktoś obejrzy, pojadę staruszkiem Iżem/jawą/junakiem sobie gdzieś- zawsze ktoś podejdzie, pogada, czasem sobie zrobi fotkę, czasem chce usiąść bo "on kiedyś jak był ...... to miał .....i z żona Europe zjeździli". Ludzie pamiętają stare pojazdy i śmiem twierdzić że po tych starych jeszcze pamięć pozostanie na długo po tym jak będą już tylko w rękach pasjonatów i muzeum...
....a tych nowych za 20 lat mało kto będzie pamiętać tyle ich jest
O wojskowym słów kilka:
Mój "ociec" był wojskowym- 24 lata. Ogólnie i prywatnie "spoko chłop" ....ale armia trwałe ślady zostawiła w mentalności![]()
Jak tatuś z mamusią zdecydowali się mnie ochrzcić robili to we wielkiej tajemnicy- a jak się wydało to ojcu wstrzymali żołd na pól roku....
Później"ociec" chciał iśc na studia, ale takie normalne cywilne nie żadne wojskowe. W odpowiedzi usłyszał że trzeba wybierać pomiędzy nauką a pracą bo nikt tolerować takiego "zachowania" nie zamierza...
a legitke ojca z "państwowego związku przyjaciół rowerów" sam osobiście wymalowałem farbkami plakatowymi marki "Bambino"- jakoś nawet z tego co pamiętam zły nie był...
A tak całkiem do tematu- nie zmieniły się czasy. Bo te zawsze są takie same i zawsze są dobre dla tych, którzy chcą żyć w dobrych czasach
Diametralnie to zmienili się ludzieTak jak zauważył Recon, ludzie dzisiaj maja ogromne parcie na: szkło/sukces/kasę/........* (*dopisać wedle uznania) i w tym całym parciu i pogoni gubi sie sporo takich błahych z pozoru a w gruncie rzeczy ważnych spraw jak np; człowieczeństwo, współczucie, empatia, bezinteresowność, chęć pomocy drugiemu człowiekowi, i wiele m podobnych prostych i wręcz banalnych cech które leżą gdzieś u podstawa naszej cywilizacji...
Ludzi przestały cieszyć proste rzeczy, ludzie nie doceniają tego co mają na co dzień- uważają że to im się po prostu od życia należy
przykład z życia wzięty: ....chcesz jechać w Bieszczady? A po co - co tam jest? <zaczynam wywód "co tam jest"> eeeeee wiesz co .... może innym razem bo w piątek jest fajna impreza w xxxxx <załamka z mojej strony>
Pytam: Widziałeś/łaś noc tak czarna że nie widać końca własnej ręki i na niebie widać tyle gwiazd że dziwisz się że tyle ich jest ?... trzy tygodnie temu jak nie było prądu - Ty wiesz jak ciemno było ??
po wyjeździe pokazuje zdjęcia..... Ładnie ale jechać tylko po to żeby sobie połazić po jakichś górkach i zrobić zdjęcia- nie rozumiem Cie Paweł....
i często mówią to ludzie po 20 roku życia - co mnie osobiście załamuje i żenuje![]()
a osobiście będąc w Bieszczadzie nie omieszkam nigdy pstryknąć sobie fotki przy jakimś starym samochodziku -albo od czasu do czasu wyprosić możliwość przejechania się "bieszczadzkim monstrem"- co cenie sobie bardziej niż możliwość jazdy mercedesem-oczywiście współczesnym
![]()
jak będe miał trochę czasu to podejdę do człowieka, który na początku lat 50tych z kolegami (w sumie na trzy motocykle) wybrali się w Bieszczady- bardzo "mięsista" opowieść- postaram się spisać a przynajmniej nagrać tą historię
.... i nie potrzebowali żadnych GPSów a mapę to mieli jakaś "sztabówkę" jeszcze z lat 30-tych ub wieku
a i jeszcze bym zapomniał - kawał o maluchu:
Jak tłumaczy się FIAT 126p ?
Fatalna Imitacja Auta Turystycznego jedno osobowego, dwu drzwiowego, sześciokrotnie, przepłaconego


-oczywiście współczesnym
Odpowiedz z cytatem