A ja w roku 1988 byłam na obowiązkowym plenerze w Nysie.
Małe sprostowanie - to był 1978 rok.
W latach 70. miałem sympatię - studentkę warszawskiej ASP. Wiem, że na obozy plenerowe jeździli do miejscowości Skoki pod Poznaniem (o ile mnie pamięć nie myli, bo od tamtego czasu to już mnóstwo wody w Wiśle upłynęło).
Serdecznie pozdrawiam
Stały Bywalec. Pozdrawia Was także mój druh
Jastrząb z Otrytu
Zakładki