Tymi czasami nie można się sugerować, wykręcają je ludziska, którzy, na co dzień biegają, dla nas zwykłych śmiertelników raczej nierealne do osiągnięcia. Z czasu, jaki wykręcił Kolega MX można wnioskować, że powinien zmieścić się 20 godzinach, chyba, że nie jest „zwykłym” śmiertelnikiem i sam biega maratony. Jeśli mógłbym coś zasugerować: zwróć uwagę na odcinek Cisna Rożki krótki ale intensywny, o podejściu a raczej podbiegu z Berehów na Caryńską nie ma potrzeby przypominać niedawno tamtędy schodziłeś wiesz jak jest. Życzę wytrwałości w treningu i powodzenia.