"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Buba,
jesteś zazwyczaj dobrze poinformowana :) mam pytanie - wiesz może jak wygląda teraz główny szlak beskidzki w Karkonoszach? Cztery dni temu mój znajomy mówił, że piekielnie ciężko się chodzi, a piechur z niego wyśmienity.
Ostatnio edytowane przez majka777 ; 13-02-2009 o 13:23
"Zakochanemu w górach wielkomiejskiemu szczurowi humor poprawia się już nawet na widok kopca Ślęży ... " Aleksander Lwow
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
No tak - sudecki obciachPraca w nocy wyjątkowo mi nie służy
Na mojej mapie również zaznaczone są lawiny w okolicach Białego Jaru.
Za Wikipedią:
"Zimą ze względu na zagrożenie lawinowe szlaki turystyczne prowadzące przez Biały Jar są zamknięte...W dniu 22 marca 2008 roku około godziny 15:00 zeszła kolejna lawina wywołana przez przejeżdżającego tamtędy snowboardzistę. Była to największa lawina od 40 lat, czyli od tragedii z 1968 roku. Czoło lawiny miało od 15 do 20 m wysokości, a długość ponad 800 m. Akcja lawinowa trwała niemal dobę. Oprócz Grupy Karkonoskiej GOPR w akcji brała udział Horska Služba, Straż Pożarna, Straż Karkonoskiego Parku Narodowego. Zwłoki 26-letniego snowboardzisty znaleziono na głębokości 3 metrów pod powierzchnią czoła lawiny."
Buba, dzięki wielkie, z Twojego postu wnioskuję, że raki są jednak konieczne.
"Zakochanemu w górach wielkomiejskiemu szczurowi humor poprawia się już nawet na widok kopca Ślęży ... " Aleksander Lwow
moge przypuszczac ze chodzi ci o szlak czerwony idacy przez karkonosze glowna grania? no nie szlismy calego odcinka tylko maly kawalek...wiec tydzien temu wygladal mocno mglisto... snieg byl mocno ubity, tak ze z zapadaniem sie problemow zadnych nie bylo. Natomiast bylo okropnie slisko, zwlaszcza na tym odcinkach ktore sa pochyle bo na plaskim to nie przeszkadzalo. Mnie sie szlo swietnie bo mialam raczki, ale osoby ktore nie mialy to sie co chwile wywalaly. Wszyscy z zazdroscia patrzelismy na osoby pomykajace w takich duzych rakach, ktore wogole nie musialy myslec gdzie nogi stawiaja..Ale przejsc sie dalo :) szlak jest dobrze oznaczony tyczkami (oznaczenia szlaku takiego normalnego to ani raz nie widzialam, moze byl na kamieniach i zasypalo), nie spotykalo sie na szlaku zbyt duzo ludzi, glownie w rejonie sniezki bylo troche czeskich narciarzy biegowkowych. Trzy tygodnie temu bylismy w rejonie szrenicy i łabskiego szczytu i rowniez bylo przetarte i ubite, nawet chyba czasem jakis ratrak przejechac, ale wtedy to nawet slisko nie bylo...
no a z bialym jarem to ja mam wciaz watpliwosci... zolty szlak jest zamkniety, bo tam schodza lawiny.. ale czarny jest otwarty, szlismy nim i inni tez.. acz tam na zakrecie to tak malo bezpiecznie sie czulismy, taki krotki odcinek ale zawsze.. Goprowcy na dole nam powiedzieli ze ten szlak jest otwarty i nie mamy sie co bac... ale nie wiem czy lawiny tez o tym wiedzamam taka jedna mape gdzie jest znaczone gdzie w karkonoszach schodza lawiny, i ten odcinek czarnego szlaku przy bialym jarze jest tak oznaczony...
Ostatnio edytowane przez buba ; 13-02-2009 o 16:45
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)