Też tak lubie,i oby jak najczasciej:)
Też tak lubie,i oby jak najczasciej:)
Moje są góry, górki i góreczki:)
tori napisał
... też tak miewam , tyle że po zejściu , no i zamiast piwa jest żołądkowa ze śledzikiem... a obok goście przy stoliku grają w szachy.lubię siąść przed spożywczakiem ( tym małym, nie ABC ) w Wetlinie ( tak, tej passe), kupić takie piwo na jakie mnie akurat stać ( zwykle leżajsk) i tak bez sensu siedzieć bez cisnienia na góry...
W ogóle tego nie rozumiem. ale czy muszę ???
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)