Cytat Zamieszczone przez kukaburo Zobacz posta
W zasadzie to sama jeszcze nie wiem, chyba tak z góry nie potrafię sobie zaplanować już teraz tras...więc może bardziej skonkretyzuje pytanie: czy w ogóle da się teraz chodzić? Czy szlaki tak zasypało,że przejście 5 metrów zajęłoby mi godzinę? Czy da radę przebrnąć na jakikolwiek szczyt bez raków?

Nie chodzi o raki, które służą do całkiem czego innego, ale o ilość świeżego śniegu który napadał.

Ja akurat mam świeże wieści z Beskidu Śląskiego i Żywieckiego ale czytając forum sądzę ze w Bieszczadach jest podobnie (zresztą pisało o tym kilka osób).

Jest 1,5 metra świeżego śniegu, szlaki nieprzedeptane, można się zapadać po uszy.

Raki, które służą do chodzenia po twardym i zlodowaciałym śniegu nic na to nie pomogą.

Poza tym przy takiej ilości śniegu w niektórych miejscach również i w Bieszczadach robi się lawiniasto.

Przeczytałam to co napisałam jeszcze raz i w sumie nie wiem czy żartujesz czy pytasz poważnie.

B.