hahahhahaa
dziękuję, ale tu obowiązuje mnie prawo zwyczajowe, które zabrania mi przyjmowania wycieczek czy kieszonkowych od mężczyznmam nadzieję, że to rozumiesz.
Tu gorzej z urlopem jest, bo ja biorę 2 tygodnie wolnego po KIMBie, a nawet powinnam dodatkowo poniedziałek po brać, tydzień wcześniej biorę wolne na Biebrzę, a to by oznaczało, że mnie praktycznie by nie było w maju w pracy. Na to nie pójdzie nawet mój kochany szef.
Zaliczki to podstawa w każdej wycieczce i teraz pytanie kto się zgodzi je zbierać?
Mi się opcja Lucyny podoba



Odpowiedz z cytatem