Skoro Lucyna nie chce tego zrobić.
Na to ja będę bardzo bezczelna i pozwolę sobie zareklamować swój pomysł.
Wyjazd do Lwowa "na własną rękę" bez pośrednictwa biura:
Termin 18-19.05 miejsce - Lwów.
Konieczne do załatwienia:
1. Jeżeli ktoś zdecyduje się jechać, a nie posiada paszportu - konieczne już teraz złożenie wniosku na paszport (czeka się około miesiąca, czasem dłużej)
2. Tuż przed wyjazdem - na własną rękę ubezpieczenie własnej osoby od KL i NNW - można to załatwić nawet w ostatniej chwili przez Internet. Ja się zawsze ubezpieczam w przeddzień wyjazdu przez konto Inteligo. Koszt - ok. 2-3 zł na dzień.
3. Jeżeli planowany jest wyjazd własnym samochodem - konieczne załatwienie "zielonej karty". Najlepiej pytać w tym miejscu gdzie ma się wykupione stałe ubezpieczenie pojazdu (niektóre firmy w promocji dają tą kartę gratis).
4. Jeżeli planujemy nocleg (a uważam ze Lwowa nie da się zwiedzić w jeden dzień) - konieczne jest jego zamówienie z około 2-tygodniowym wyprzedzeniem. Wystarczy zgłosić się do mnie najpóźniej do 5 maja, a ja zarezerwuję telefonicznie.
Mam w ścisłym centrum dwa sprawdzone miejsca "u Polaków" gdzie można spać. Komfort taki sobie (jedna łazienka na wszystkich nocujących, brak wody poza godzinami 6.00-10.00 i 18.00-22.00), cena około 10 $.
Teraz sposób dojazdu:
Proponuję dojazd na przejście graniczne wynajętym w Polsce busem lub własnym samochodem a po stronie ukraińskiej przejazd busem wynajętym we Lwowie, który będzie na nas czekał zaraz za przejściem granicznym.
Bus 15-osobowy, mało komfortowy (za to egzotyka gwarantowana). Przejazd na trasie Krościenko - Lwów - 100 $ za cały bus (niezależnie od ilości osób). Tyle samo z powrotem.
Przejście granicy pieszo.
Wystarczy mój telefon z około 10-dniowym wyprzedzeniem, ponieważ ten Pan (mieszkający we Lwowie) już mnie woził z grupami po Ukrainie i wiem, że jest solidny. Ja wobec niego też byłam bardzo solidna, wiec myślę ze się dogadamy.
Po mieście proponuję poruszać się pieszo oraz komunikacją publiczną (tramwaje) ze względu na bardzo uciążliwe korki.
Odległości są niewielkie.
Proponowany program wyjazdu:
18 maj (poniedziałek):
Wyjazd z miejsca zakwaterowania wczesnym rankiem. Około godz. 7 dojazd (własnymi samochodami) na granicę w Krościenku. Pozostawienie samochodów na parkingu w pobliżu przejścia (lub lepiej u kogoś na podwórku). Pesymistycznie zakładam że przejście zajmie nam 2 godz., dalsze dwie godz. dojazd do Lwowa. Bus już powinien na nas czekać po drugiej stronie granicy. Na trasie kilka foto-stopów.
Dojazd do Lwowa na godz. ok 12.
Zwiedzanie śródmieścia - Rynek, Katedra Polska, Kaplica Boimów, Katedra Ormiańska, Kościół Podominikański, Cerkiew Preobrażeńska, spacer na Wysoki Zamek.
Około godz. 15.00-16.00 (przed wycieczką na Wysoki Zamek) obiad w knajpie huculskiej (każdy zamawia co chce i płaci za siebie). W międzyczasie - pyszna kawa w jednej z licznych na Starym Mieście kawiarni.
Polecam tą obok Katedry Polskiej, ale jest ich więcej
Po wycieczce na wysoki zamek (jeżeli będziemy mieć ochotę) możliwość wzięcia udziału w spektaklu w Operze Lwowskiej.
Tu uwaga - wymagałoby to o dwa tygodnie wcześniejszego zamówienia biletów (cena jest śmieszna - dosłownie kilkanaście hrywien). Bilety kupiłaby dla nas Pani u której planowany jest nocleg.
Muszę tylko do niej zadzwonić
Wieczorem po spektaklu spacer na mieście i odwiedziny jednej z licznych knajp (wszystkie czynne niestety tylko do godz. 24)
19 maj (wtorek):
Wczesna pobudka, śniadanie robimy wspólnie w mieszkaniu (są warunki).
Alternatywnie można iść na "Śniadanie wiedeńskie" w knajpie z epoki CK monarchii (ale o ile pamiętam otwierają ją dopiero od 9.00).
Około 8 rano wyjazd tramwajem z Rynku na Cmentarz Łyczakowski. Około 1,5 godz. zajmie spacer po cmentarzu i odwiedziny grobów kilkunastu sławnych osób (np. Maria Konopnicka, Gabriela Zapolska, Stefan Banach, mogiły Powstańców Styczniowych) oraz odwiedziny Cmentarza Orląt Lwowskich.
Może nie powinnam o tym pisać, bo zaraz mnie tu potępią, ale znam dziurę w płocie (bardzo dużą, nie trzeba się przeciskać) przez którą wchodzi się na cmentarz za darmo. Inaczej płaci się kilka-kilkanaście hrywien.
Od około godz. 10-11 do 13-14 3-godzinny spacer po rewelacyjnym skansenie.
Skansen jest blisko cmentarza, można przejść pieszo.
Koszt biletu o ile pamiętam 1 $.
Na zachętę wklejam zdjęcia kilku cerkwi z tego skansenu.
Kolejno dwie cerkwie bojkowskie, cerkiew bukowińska i cerkiew łemkowska.
303-ukr-krywka.jpg 307-ukr-skansen-lwow.jpg DSCN8864.jpg DSCN8873.jpg
Bardzo ciekawa jest też część "huculska", "zakarpacka" i "bukowińska".
Poniżej chałupa huculska i chałupa bukowińska
DSCN8868.jpg DSCN8865.jpg
Powrót tramwajem do centrum miasta.
W godz. popołudniowych obiad a potem przejazd tramwajem do Cerkwi św. Jura - Katedry Grekokatolickiej.
Powrót tym samym busem na granicę, gdzie planuję być około godz. 19.00.
Szacowane koszty 2-dniowej wycieczki, przy założeniu że będzie ok 10 osób chętnych:
Podaję w dolarach, bo cena hrywny jest zupełnie niestabilna.
20 $ - przejazd z przejscia granicznego do Lwowa i z powrotem
10 $ - nocleg
2 $ bilet do opery
2 x 5 $ - dwa obiady
10 $ - wszelkie inne przyjemności (w tym wstęp do Kaplicy Boimów, do Skansenu itd.)
3 $ - na przelew(starczy aż nadto 1/2 l Niemiroffa = 14 UAH)
Razem koszt 2-dniowej wycieczki z noclegiem, wyżywieniem i wieloma atrakcjami - 55 $.
Cena może być nieco niższa jeżeli zdecyduje się nieco więcej osób, gdyż koszty busu są stałe.
Przy ilości osób < 8 przestaje się opłacać wynajęcie busa i lepiej jechać własnymi samochodami (ale to kłopot). Można by je jednak od biedy zaparkować w podwórku domu gdzie będziemy spać.
-------------------------------------------
Tyle mojej reklamy
B.
P.S. Nie jestem tu służbowo.
Na wycieczce nic nie zarabiam, sama płacę za swoje koszty przejazdu i noclegu.
Możecie mi postawić obiad, kawę lub piwo.Uwielbiam Lwów i chcę go odwiedzić w miłym towarzystwie.


Odpowiedz z cytatem
