Jeśli chodzi o Pikuj to my z Tarnininką nadal jesteśmy chętni,chociaż bez przewodnika Irasa będzie o to ciężko, więc może powrócimy do opcji z Lwowem???
Jeśli chodzi o Pikuj to my z Tarnininką nadal jesteśmy chętni,chociaż bez przewodnika Irasa będzie o to ciężko, więc może powrócimy do opcji z Lwowem???
Manio mam prośbę: jeślibyście jechali to daj znac Bubie
Ja Ci zaraz na PM wyślę jej numer telefonu, bo oni bardzo chcieli nas poznaći się bardzo cieszyli i w ogóle i są ciągle chętni, a nawet być może i są już w drodze na Pikuj.
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
wysłałam
jakbyś nie mógł odebrac to do mnie napisz wyślę smsem
Lub jeśliby ktokolwiek jechał na Pikuj to tak samo:
do mnie numer: 504 067 626
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Basiu jedz.Pozwol mi spelnic dobry uczynek zapewniajac Ci transport z KIMB-u.
Bardzo wszystkich przepraszam, ale chyba jednak pękam.
Przy czym głównym powodem nie jest brak możliwości wycieczki na Ukrainę (tam i tak mam zamiar jechać w czerwcu) a dość poważne problemy rodzinne. Zresztą wszystko się nakłada, w pracy też akurat wyznaczyli mi na piątek termin ważnego szkolenia.
Przepraszam bardzo, bawcie się dobrze i do zobaczenia innym razem.
B.
ale daliście d...
trzy miesiace przygotowywan, umawiania sie , dwadziescia kilka osob na liscie...
ale coz, mimo nieprzychylnych okolicznosci reprezentacja forumowiczow (sztuk 1) stawila sie w piatek na lakach podpikujowych (coz bardzo nie lubie zmieniac planow, zwlaszcza jak sa fajne)
zdjecia niebawem...
szkoda ze nie udalo sie was poznac..
podziekowania jeszcze raz dla orsini za smsa ze mam sie spodziewac pustych łąk pod pikujem..
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Hej:)
Buba, tak właśnie działają marzenia w zetknięciu z rzeczywistością:P Każdy by chciał lecz...
Dobrze, że choć jedna z całej ferajny się tam zjawiłaś. I jakieś fajne widoczki z okolic PIkuja ukażesz niebawem:)
Zapraszam też tych, co mają bliżej do 'moich królestw' czyli w Rudawy i G. Kaczawskie. Wiosna tu teraz przepyszna i pogoda aż za stabilna. Szykuję nieco zdjęć z łazęg po okolicach Jejeniej Góry. Górki jak zawsze i wszędzie są po prostu wspaniałe.
Tak mi tu przyszło do głowy, że może są na Forum mieszkańcy okolic sudeckich? Może by sie jakoś 'zlecieć' gdzieś? Np na Szwajcarce albo w Czartaku? Tylko nie w Krkonoszach:O
Pozdrawiam,
Derty
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
to bylo nas tam wiecej?? i sie spotkac nie udalo??? toz to straszne... :( a lazilismy w piatek po tych lakach nad szerbowcem, zagladalismy w kazda dziure i na boczne zarosniete polanki z nadzieja ze jednak ktos sie zablakal :(
i w szerbowcu szukalismy aut na polskich blachach.. ale tylko jedno BMW na czeskich bylo.. jacys turysci ale to chyba nie z naszego forum..
są!!!! zdecydowanie są :D
tylko nie w szwajcarce!!! moze byc najdrozszy hotel w karpaczu, wiata PKS w zlotoryi albo park miejski w jeleniej gorze... tylko nie szwajcarka... w marcu przyszlismy do tego miejsca kolo 22 i nas wywalono za drzwi... "bo miejsca sa zajete" a na podloge nie przyjmuja bo ich regulamin pttk nie obowiazuje bo mozemy zejsc do karpnik lub na stacje kolejowa.. tylko co tam zrobic dalej w srodku mroznej nocy.. wot "schronisko"...
Ostatnio edytowane przez buba ; 18-05-2009 o 16:36
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)