Otóż, nie.
Do Lwowa można dojechać z zawodowym organizatorem takich jednodniowych wycieczek. A ów na ogół wszystko potrafi przewidzieć, wie, komu i ile w razie czego posma...ać.![]()
To w końcu jego główne źródło utrzymania. Gdyby dopuszczał do nieprzyjemności na granicy, straciłby popyt na swoje usługi.
A i pogranicznicy nie czepiają się chyba zbytnio takich zorganizowanych "jednodniówek".



Odpowiedz z cytatem