Orsini, dzikich gór i w ogóle dziczy to ja akurat się nie boję, bo akurat ja to wszystko kocham.
A na Pikuj nie wybieram się w wybranym przez Irka terminie z całkiem innych powodów. Jestem bowiem mężczyzną "z zasadami" a nie "chorągiewką na dachu".
A tak powaznie, to wybacz, ale Twoje zapewnienie o wczesnej godzinie powrotu (nie kolidującej z rozpoczęciem KIMB) jest niewystarczające. Powinien się w tej sprawie wypowiedzieć szef wyprawy, czyli Irek.
A zresztą, zmykam już z tego wątku tematycznego. Nie jadę z Wami, więc nie jest to mój temat. Swoje obawy wyraziłem (i będę nadal o tym pisał, dopóki Irek tych obaw nie rozwieje) w wątku poświęconym II turze głosowania.
![]()


Odpowiedz z cytatem