No i wygląda na to, że "Lwów" został skutecznie "storpedowany" (w większości ci sami uczestnicy, ta sama data !!!).
Po co, Irek, wyskoczyłeś z tym tematem, nie poczekawszy na moje wyjaśnienie odnośnie rzekomo podjętych już ustaleń co do osoby organizatora wycieczki jednodniowej do Lwowa ? Żadnych takich ustaleń przecież nie było.
Wcześniej nie mogłem tego zdementować. Wczoraj prawie cały dzień siedziałem w lesie (Puszcza Kampinoska), a po powrocie do domu jeszcze musiałem obsłużyc "Walentynkę". Już mi się więc nie chciało otworzyć komputera, dopiero dziś rano zamieściłem (w sąsiednim "lwowskim" wątku) stosowne wyjaśnienie.
Cóż, wygląda na to, że ze Lwowa na razie nici.
To ja Ci jeszcze coś takiego napiszę: obym się mylił, ale nie licz za bardzo na zapisanych uczestników wyprawy na Pikuj. Chyba że im u podnóża tej góry zapewnisz pokoje jednoosobowe z łazienkami i ciepłą wodą. A niektórych to nawet wwieziesz na sam szczyt quadem.
Dobrze Ci więc radzę: zamknij ten temat i otwórz nowy - lwowski (zapisy). Zapiszę się jako jeden z pierwszych i jako jeden z pierwszych wpłacę wymaganą zaliczkę.


Odpowiedz z cytatem