Stały Bywalcze jak poprosiłeś "Irek, w takim razie działaj i znajdź organizatora takiej wycieczki." to tak uczyniłem, znalazłem, zaproponowałem jak to prosto i skutecznie zrealizować. Zaraz potem Lucyna zaproponowała swoje usługi w tym temacie by za chwile je odwołać.
Po przeczytaniu:
już zgłupiałem i mi się Lwowa odechciało. Lucyna niby żadnej propozycji nie zgłosiła choć zgłosiła itp itp
SB no ciężko, żebym teraz ludzi w balona zrobił i powiedział wyp... z samochodu i jećta sobie do Lwowa. Lucyna pewnie się postara i zaproponuje tak fajny wyjazd do Lwowa że przekona tych co Pikuj im się spodobał. Ja do nikogo nie będę miał pretensji ani żalu jak zrezygnuje z Pikuja. Niektórzy przecież nawet zastrzegli że mogą zrezygnować z Pikuja na korzyść Lwowa. Jeżeli się okaże, że na Pikuj zostanie zbyt mało chętnych a wycieczka do Lwowa będzie zapowiadała się ciekawie to i sam pewnie się zapiszę bo ten pomysł od razu mi się spodobał.
Vm nie chciałem od razu zdradzać wszystkich niespodzianekale skoro nalegasz. Najpierw offroad na przeł. pod Pikujem, potem quadami na szczyt, na szczycie biesiada karpacka, występ zespołu ukraińskiego, kuminiarz z akordeonem, zabawy integracyjne (rzut toporkiem do malkontenta roku przywiązanego do słupa na Pikuju) oraz strzelanie z łuku do przelatujących ptaków. Następnie zjazd na linach lub paralotniach na przełęcz, przejazd offroad połoniną do przeł. użockiej i spływ pontonami sanem do Sękowca.




Odpowiedz z cytatem