Cytat Zamieszczone przez Stały Bywalec Zobacz posta
Otóż, nie.
Do Lwowa można dojechać z zawodowym organizatorem takich jednodniowych wycieczek. A ów na ogół wszystko potrafi przewidzieć, wie, komu i ile w razie czego posma...ać.
To w końcu jego główne źródło utrzymania. Gdyby dopuszczał do nieprzyjemności na granicy, straciłby popyt na swoje usługi.
A i pogranicznicy nie czepiają się chyba zbytnio takich zorganizowanych "jednodniówek".
Oj nie przeceniaj ich możliwości, ich rola polega na zebraniu od wycieczkowiczów ofiary o ile nie jest wliczona w cenę wyjazdu i przekazanie jej naszym sąsiadom, głównie po to by się nie czepiali i w drodze powrotnej nie stać w kolejce. Kolejek już niema a płacić trzeba bo się chłopaki nauczyli że z wycieczek kasa jest. A sprawdzają głównie Polacy i tu się nie da nic załatwić. Jak komputer wylosuje do dokładnej kontroli to nie ma zmiłuj się