Na Pikuju nie byłem i chyba nie będę. Na Irasową wyprawę wybieram się ze względu na doborowe,sympatyczne towarzystwo. Mam nadzieje że Sz. Prezydent przyjmie zaproszenie. Miejsce na Plebanii (czyt. N. Patrol) gwarantowane. Nalewkę (symboliczną ilość), zabiorę, chociaż ukraińskie trunki też mają swoją renomę.
Re: Orsini
Znasz moje zasady (zwane czasami prawem zwyczajowym), więc wiesz że nie ośmieliłbym się damie zaproponować wódki. W grę wchodzi tylko spirytus, ewentualnie z niewielką domieszką mrożonej herbaty (jak u Lacha).
Co do wina i Kany Galilejskiej to odrobina sceptycyzmu wskazana. Ja sam robiłem podobne cuda (jako ministrant), tylko w odwrotną stronę, tzn. wino zamieniałem w wodę czy jakoś tak!
Cieszę się na ten wyjazd, pozdrawiam - Pastor ręką własną


Odpowiedz z cytatem