Orsini, mam nadzieję też mieć ciepło pod Pikujem.
Dzisiaj zamiast rowerem pojechałem taksówką. Nie do lasu, ale na gwałt do roboty. Zarobiłem na dobry sprzęt.
Orsini, mam nadzieję też mieć ciepło pod Pikujem.
Dzisiaj zamiast rowerem pojechałem taksówką. Nie do lasu, ale na gwałt do roboty. Zarobiłem na dobry sprzęt.
Mój zestaw sypialny sprawdził się w Bieszczadach. Nie pod Pikujem, ale na polu namiotowym Zagrody Chryszczata. W najzimniejszą noc temperatura w namiocie wynosiła 2-4 stopnie. Poza tym, biorąc pod uwagę cenę noclegów, sprzęt zaczął się amortyzować.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)