Andrzeju, jesteś po prostu rozbrajający :) Ja to nie mogę Cię rozgryźć, czy to taka podpucha, czy wic!
W życiu nie ważyłem swojego plecaka, ale jest cholernie ciężki. Więc jak nasz kolega Długi napisał, trzeba zdecydowanie go odchudzać i iść na kompromis pomiędzy tym co by się chciało mieć, a tym co niezbędne. Np. ja zawsze bym chciał w nim mieć z osiem piw, a zabieram niezbędne cztery
A tak poważnie to cała radość z turystyki namiotowej jest właśnie związana z targaniem go i możliwością biwakowania codziennie w innym miejscu. Powodzenia!



Odpowiedz z cytatem