Andrzeju, jaki "zestaw sypialny" ?
O czym Ty, za przeproszeniem, bredzisz ?

Pokrótce opowiem Ci, jak spędzali noc na prerii Winnetou, Inczu Czuna i Old Shatterhand.

Mianowicie siedzieli całą noc przy ognisku. I milczeli. Z kamiennymi twarzami.

W pewnej chwili podniósł się z ziemi słynny młody wódz Apaczów Winnetou z kamienną twarzą, odszedł na bok (pewnie się odlać) z kamienną twarzą i po dłuższej chwili wrócił z kamienną twarzą i ... z wielkim limem pod okiem.

I znów siedzą wszyscy przy ognisku i milczą. Z kamiennymi twarzami.

Po pewnym czasie podniósł się z ziemi słynny stary wódz Apaczów Inczu Czuna z kamienną twarzą, odszedł na bok (pewnie się odlać) z kamienną twarzą i po dłuższej chwili wrócił z kamienną twarzą i również ... z wielkim limem pod okiem.

I znów siedzą wszyscy przy ognisku i milczą. Z kamiennymi twarzami.

Po pewnym czasie podniósł się z ziemi słynny biały wojownik Old Shatterhand z kamienną twarzą, odszedł na bok (pewnie się odlać) z kamienną twarzą i po dłuższej chwili wrócił z kamienną twarzą i również ... z wielkim limem pod okiem.

I znów siedzą wszyscy trzej przy ognisku i milczą. Z kamiennymi twarzami.

Dopiero gdy już świtać zaczęło, odezwał się słynny biały wojownik Old Shatterhand w te słowa, cały czas z kamienną twarzą:
- Czy moi słynni czerwoni bracia również nastąpili na te cholerne grabie, które Nszo Czi nieopatrznie pozostawiła za wigwamem ?


Chciałeś "zestaw sypialny" ?
To go masz - wg Karola Maya.