Nic nie wyrzucać. Jako teoretyk-amator nie śmiałbym wypowiadać się na ten temat. Po zważeniu swoich sandałów (680 g) zważyłem chodaki żony (300 g) i uznałem, że moje sandały nie nadają się do noszenia w plecaku, są za ciężkie. Wczoraj kupiłem w supermarkecie klapki. Zonie było wstyd, jak wrzuciłem je wagę, gdzie zwykle klienci ważą warzywa czy owoce, ale za to wynik był lepszy - 270 g.
Spece od "maszerowania ultra lekkiego" znaleźli do chodzenia na biwaku buty ważące tylko 54 g: MENS NYLON MESH SHOES .
A więc, nic nie wyrzucać, brać w zamian lżejsze rzeczy.



Odpowiedz z cytatem