Super zdjęcia, super wyprawa, super pogoda.
Piszesz, że od Przysłupia dotarcie do Cisnej zajęło wam zajęło wam 7 h.
Mnie w tym roku ta sama droga tylko z powrotem asfaltem z Cisnej do Przysłupia, z dwoma pasami zajęła tyle samo czasu.
Myślę, że odcinek drugi naszej wyprawy zimowej przy podobnych warunkach pogodowych powinniśmy dac radę przejść za dnia, czyli wyjść przed wschodem słońca z Cisnej, ok. 5 rano i w 12 godzin dojść do Smereka. Będzie trzeba ograniczyć postoje do minimum i podkręcać tempo, o ile pogoda pozwoli.