Kochani, a zwłaszcza Kochani Sękowicze. Nie chcę krakać, ale śniło mi się dzisiaj,że spotkaliśmy się w Ustrzykach żeby deliberować o...miejscu KIMBu. Kaziu, nawet nie miałem okazji z Tobą pogadać(w tym śnie),tak się kręciłeś z kąta w kąt.