
Zamieszczone przez
Stały Bywalec
Powyżej, w tym wątku, pojawiły się dwa określenia, rzekomo obraźliwe: "cham" i "kobyła".
Co do pierwszego, to przecież niedawno sąd powszechny orzekł, iż "cham" nie stanowi obrazy. A chodziło nie o byle kogo tak przezwanego, lecz o samego Pana Prezydenta RP (przezwanego przez Pana Posła Janusza Palikota, jak by ktoś nie pamiętał). Cham to w końcu postać biblijna i część z nas zapewne od niego pochodzi, czy tego chcemy, czy nie. Już pan Zagłoba słusznie wywodził, że tylko szlachta pochodzi od Jafeta, Żydzi i Arabowie od Sema, a cała reszta - właśnie od Chama.
Co zaś do owego drugiego określenia ("kobyła") przypisanego podobno jakiejś pani, to przyznam, iż gdyby np. mnie nazwano "ogierem", to chodziłbym z tego powodu dumny jak paw, a na KIMB-ie posyłałbym płci pięknej znaczące i obiecujące spojrzenia.
Tak więc, Kochani, naprawdę nic się nie stało.