Stąd też właśnie mój apel o nie przenoszenie krytyki na całe ich życie oraz ich środowisko i znajomych. Niestety, ale przeglądając różne fora tak to czasem wyglądało i takie rzeczy miały miejsce. Wolałbym jednak skupić się na krytyce takiego zachowania (przecież nie oni pierwsi i niestety nie ostatni), potępieniu, ale i wyciągnięciu wniosków. Że jest to możliwe wystarczy zajrzeć na NGT. Niestety, wszędzie zaczęła się nakręcać spirala nienawiści i obrzucania się błotem. Co to tak naprawdę da? Nic... Jeden z nich się obraził, że się wszyscy nie wiadomo o co czepiają i pewnie długo nie zajrzy na żadne forum. A czy zmieni swoje zachowanie na szlaku? Nie sądzę, bo nikt nie przekonał go, że zrobili źle. Nikt nawet nie próbował, bo każdy uznał to za "oczywistą oczywistość". Ale jak widać po reakcji tej osoby nie dla wszystkich jest to takie oczywiste. Może warto było spróbować?
Drugi z "bohaterów" głosu niestety nie zabrał, a szkoda bo na jego wytłumaczenie akurat liczyłem, a przynajmniej chciałem aby to zrobił. Chciałem się też zapytać jaka byłaby jego reakcja gdyby ktoś z "turystów" przechodząc przez Otryt wziął sobie 3 deski na opał nie tyle z samej Chaty, co ze ściany znajdującej się obok drewutni, która jest w stanie zbliżonym do tego szałasu ze zdjęć. Bardzo ciekawi mnie jego reakcja na rozpalenie sobie ogniska w jej wnętrzu. Niestety takich rozmów nie było, była tylko nagonka i jazda po tych ludziach, a także groźby pod ich adresem.
Czy popieram ich czyn? Czy ich bronię? Czy zabraniam krytyki ich działania? ABSOLUTNIE NIE!!! Mam takie samo zdanie jak wszyscy, że pokazali największe buractwo niegodne żadnego człowieka nazywającego się turystą. Z tym, że osobiście wolałbym aby pomóc im zrozumieć co zrobili źle. Żeby sami przyznali się do błędu. Być może zastanowiliby się w przyszłości przed drugą taką głupotą? A tak jeden się obraził, a drugi nie zabiera głosu być może dlatego, że nie chce się narazić na internetowy lincz...



Odpowiedz z cytatem