Cytat Zamieszczone przez Doczu Zobacz posta
Ale wlasnie o to chodzi że ten, który się wypowiadał nie przyjmuje żadnych argumentów. Jak mozna komus tłumaczyć, że zrobił źle, skoro ta osoba nie ma wogóle poczucia wyrządzonego zła. Nie przyjmuje żadnych argumentow i cały czas obstaje przy swoim.
Że zrobiła się nagonka - hmmm myslę, że to w pewien sposób zadziała prewencyjnie i da do myślenia kolejnym wandalom. I o ile na odrobinę rozsądku u niektorych turystów nie liczę zbytnio (choć nie trace nadziei) to z pewnością jeden z drugim zastanowi się zanim umieści w sieci kompromitujące zdjęcia.
Ten, który zabrał głos sprawia wrażenie odpornego na wiedzę. Wydaje mi się jednak, że Don Gore jednak przyjąłby rzeczowe argumenty w dyskusji. Niestety głosu nie zabrał jak do tej pory. Nawet nie przyznał się do niewłaściwego postępowania publicznie, ale mam nadzieję że zrozumiał swój błąd. Mimo wszystko chciałbym usłyszeć choć kilka łów wytłumaczenia. Sensownego, a nie gadania o 3 "deskach", bo jak spojrzymy na zdjęcia, to te "3 deski" stanowiły właściwie pokrycie jednej ściany szałasu. Wpadną następni tacy i z szałasu zostanie wiata... A może jednak warto było spróbować mu uzmysłowić, że to co zrobili fajne nie było?
Co do nagonki... Fakt, może i dobrze, że się zrobiła i może rzeczywiście zadziała prewencyjnie, ale wciąż nie odpowiada mi jej forma. Czy Ci (bez personalizowania, raczej o typ zachowania mi chodzi), którzy grozili co to im nie zrobią na szlaku, najechaniem na dom i mnóstwem innych głupot (no bo jak inaczej to nazwać?) są lepsi od tych wandali ze zdjęć? A może jest tak, że z jednych buractwo wychodzi na szlaku, a z innych w internecie? Ja wolę jednak rozmawiać na argumenty i argumentów wysłuchiwać. Ten, który zabrał głos przedstawił kretyńskie - to fakt, ale wszystko już się tak kręciło, że w większości nie było z nim rozmowy tylko obrażanie. Podejrzewam, że na jego miejscu też nie chciałoby nam się tego czytać i wystawiać się na dalsze obelgi.
No i wreszcie nie chodzi tylko o to żeby nie zamieszczali tego typu zdjęć w internecie. Chodzi o to żeby drugi raz niczego takiego nie zrobili...