Mnie zastanawia pewna kwestia (być może już ktoś ją poruszył, bo nie śledzę dokładnie tematu). Mistrz demolki pisał na innym forum, że obok zdemolowanej wiaty była bacówka, w której było można się ogrzać, ponoć też coś w niej naprawili. Nie mam najlepszego wzroku, ale nie widziałem żadnego zdjęcia z ową bacówką i rzeczoną naprawą. To aż dziwne, bo były tam różne szczegóły z wycieczki, poza tym, skoro można było się ogrzać to po co palenie tych zaledwie trzech desek ?