Ja tylko apeluję o nie uogólnianie, bo zaczęło się od jednej/dwóch osób. Teraz już krytykuje się przy okazji całe środowisko Otrytczyków. Za chwilę nastąpi krytyka wszystkich Warszawiaków (w tym mnie) a może nawet mieszkańców województwa mazowieckiego tylko dlatego, że ta osoba tu mieszka... Oczywiście żartuję. Chodzi mi jednak o to żebyśmy piętnowali przede wszystkim takie zachowanie. Mam wrażenie, że kilka osób (piszę ogólnie o sieci, nie tylko o naszym forum) za cel postawiło sobie poszukiwanie tych ludzi "dead or alive", natomiast sam czyn schodzi jakby na plan dalszy. Lepiej napiętnujmy zachowanie, krytykujmy, ale i wyciągajmy wnioski na przyszłość. To, że być może komuś coś się gdzieś tam coś przestawiło i dostał małpiego rozumu nie znaczy zaraz, że zawsze się tak zachowuje (mam na myśli tego, który nie tłumaczył się "jedynie trzema deskami" ). Stąd moja postawa.