Widzisz my wszyscy jestesmy bardzo sympatycznymi ludźmi. Nawet ja. Potrafimy jednak zachowywać się zgoła inaczej. Wszyscy jesteśmy obrońcami przyrody ale większość z nas nie widzi nic złego w wędrówkach pozaszkakowych na terenie objętym najwyższą ochroną, jesteśmy przeciwni stonce pchającej się na połoniny ale nie zauważamy, że sami jesteśmy częścią tej stonki, potępiamy takie zachowania ale no właśnie... ale oni są częścią nas.