To pierwsze, co przyszło mi na myśl, powiem szczerze, choć nie chciałbym nikogo oskarżać.
Na jakiej podstawie szef ratowników to stwierdził? Mówił w tym wywiadzie?
I jeśli tak faktycznie było, że przyczyną był alkohol, to zastanawia mnie to z linku od Tarniny:
Jeżeli ktoś z nim rozmawiał i wiedział, że wybiera się gdzieś w "plener", to dlaczego nikt z nim nie poszedł lub nie zatrzymał?Opiekun schoroniska rozmawiał z nim przed jego zaginięciem. Mówił, że chce sfotografować San. A przy okazji zrobić zakupy w miejscowości Dwernik dla siebie i kolegów - opowiada Michał Aleksandrowicz ze stowarzyszenia "Klub Otrycki”, opiekującego się "Chatą Socjologa”. - Nie wiem, jak mógł wybrać się sam - zastanawia się.




Odpowiedz z cytatem
Zakładki