Ja tam wtedy zajrzałem owego lata'91. Nic nie wiedziałem wtedy o jakimś Rainbow, łaziłem sobie po górach i wylazłem na to "coś"... Ludzkie hałaśliwe dymiące mrowicho w cudnej dolinie. Obszedłem to jak wielka kupę wielkim łukiem skrajem lasu .
Naprawde myslicie że ten spęd miał wpływ na cokolwiek? Jak szkoda że nie mam żadnych zdjęć, to były czasy kiedy sie oszczędzało klisze na coś pięknego...