..tak , impreza była malownicza..zależy oczywiście kto, co lubi...Z 2 lata temu na Tworylnym spotkałem Belga, którego przyciągnął tam mit Rainbow.Sympatycznie nam się pogawędziło .
Rok temu, póżną jesieniom , szwendając się po krzaczorach w okolicach Hulskiego, natrafiłem raptownie na ogromny wigwam-w środku ktoś koczował sobie ! niesamowite było to, iż był już przymrozek i spadł pierwszy śnieżek...



Odpowiedz z cytatem