WUKA
www.wukowiersze.pl
Jakiś taki wątek jest o Bieszczadach, co to coraz mniej dzikie są.
W dzikich, to by zdechł albo zagryziony został...
...a teraz, to mu protezę, a potem dotacje na dożywianie z unijnej kasy załatwią![]()
ja rozumiem- milosc do zwierzat, ochrona przyrody... ale ile ludzi zyje bez nogi bo ich nie stac na proteze... i nikt sie nie interesuje.. jedna taka mloda dziewczyna zbiera kase w przejsciu pod dworcem kolejowym we wroclawiu.. a tu zwierzak wazniejszy zeby nie mial zwyrodnien kregoslupa :(
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Myślę Bubo, że za daleko nieco poszłaś, bo przecież zawsze były, są i będą osoby mające problemy z zebraniem koniecznych funduszy na operacje nawet ratujące życie, a nie możemy negować przecież konieczności wspomagania innych działań, czy to kulturalnych, ekologicznych itp.
Można wspomagać różne akcje.
BTW
Przypomina mi się sytuacja, gdy pewnej osobie, absolutnie nie-biednej nawiasem mówiąc, wsunąłem karteczkę z numerem konta, gdzie nadleśnictwo zbiera fundusze na "eksperyment z konikiem polskim" - był uśmiech i tekst: to ludzie głodują, a tu na konie...coś tam coś tam...
Wtedy zapytałem, a ile pieniędzy w tym roku przeznaczyłaś na pomoc tym biednym ludziom?...był znowu uśmiech...
Pozdrawiam:)
Ostatnio edytowane przez buba ; 22-02-2009 o 19:03
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
tak to już jest- że Buba znów ma racje :) Ludzie cierpią nędze i choroby a tu o.... rysia ratować będą. Co jedno podwórze jakiś stwór bez łapy lata, a to gołąb, a to pies, czy kot... i żyją, i cieszą się z pozostałych kończyn sprawnych...
https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!
No i takie Twoje Bubo prawo...by wybrać, komu pomóc.
Chodzi mi o to, że, i tu się chyba zgadzamy, że cierpiącym ludziom trzeba pomagać, ale i też nie można odmawiać sensowności niesienia pomocy zwierzętom...a takie przez chwilę wrażenie odniosłem czytając Twój post.
Gdyby natomiast wybór był konieczny, to choć całym sercem jestem za ochroną przyrody, to jednak zawsze na pierwszym miejscu postawię pewnie człowieka:)
W kwestii rysia, to mnie bardziej zastanawia sensowność podejmowania w ogóle takich działań. Uratuje to jego życie, czy pozwoli to też powrócić zwierzakowi na łono natury?
Pozdrawiam:)
Na pewno ryś nie wróci do natury, nie miałby szans na przeżycie. Najprawdopodobniej umarłby z głodu.
Po co? A po co ludziom przygotowuje się protezy.
Zastanawiają mnie te głosy oburzenia. Jestem ciekawa ile Przedpiścy przekazali pieniążków na potrzeby innych? Po pierwsze to nieładnie zaglądać do kieszeni innych, a po drugie komentowanie na co darczyńcy dają datki to zwykłe ...(autocenzura).
Jak tylko zacznie się sezon, a ryś nadal nie będzie miał protezy to z miłą chęcią mu pomogę.
Lucynko,
Wreszcie dzięki Tobie wiem, do czego służą protezy:)
Oburzenie?
Ktoś komuś do kieszeni zagląda?
Chyba się nie wyspałaś
Pozdrawiam:)
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)