witam
żałuję ,że nie widziałem emisji tego programu, może go kiedyś powtórzą?
Wnioskuję z wypowiedzi powyżej, iż powiedziano samą prawdę o życiu
w Bieszczadach. Ale to wcale nie zmienia faktu, że jest tam tak jak jest, czyli
- wybacz TB - "słodkopierdząco" w naszych wypowiedziach ludzi z zewnątrz. A jednak coś tych ludzi tam trzyma, może " żyją z przyzwyczajenia " , może "płacą za marzenia" żyjąc na tym Łez Padole.
I to jest jedna strona medalu, a drugą stroną jesteśmy my, którzy jeździmy tam, zachwycamy się tą Krainą Łagodniości i nierzadko marzymy o zamieszkaniu w niej na stałe. Niektórym marzenie uda się zrealizować, ponieważ znajdą sposób na życie tam, a pozostali pozostaną w sferze marzeń.
Jeżdżąc w Bieszczady od 30 lat zauważam zamiany tam zachodzące,
ale jedno się nie zmieniło, jest niczym wykres stałej niezmiennej na osi x,y, gdzie x - to "ach jak tu pieknie, chciałbym tu żyć i mieszkać"
y - to "wszyscy tylko pier...lą jak tu jest pieknie, pewnie, jest pieknie, ale co wy o tym wiecie jak tu jest naprawdę".
Wnioski z tego "niby " wykresu proszę wyciągnąć samemu.
Zapewne nic nowego nie wymyśliłem w tym temacie, ale taka refleksja mnie naszała po przeczytaniu powyższych postów i ją " wystukałem "
pozdrawiam
marekm