Miałem możność obejrzeć film "Osadnicy" jeszcze dwa razy, tym razem w całości i w towarzystwie "tego pierwszego" i jeszcze kilkorga osadników.
W filmie NIE WYSTĘPUJE Henryk Victorini (Wiktorini?) ani jego żona.
Ten facet znad Soliny to jakiś - jeśli czegoś nie pokręciłem - Krzysztof (na pewno nie Henryk), a nazwiska to już wcale nie zapamiętałem, mimo czynionych wysiłków.


Odpowiedz z cytatem