Dokładnie tak, ale skoro podjęłam zobowiązanie - nie wycofuję się.
Ja miałabym się nie czuć na siłach?
Wprawdzie wolałabym osobiście jechać do Lwowa na dwa dni, bo nadal uważam, że w jeden dzień (wliczając dojazd) bardzo niewiele uda się zobaczyć.
Poza tym - ja to lubię powłóczyć się wieczorami po mieście od knajpy do knajpy, a w warunkach jednego dnia nie będzie to możliwe.
Ale skoro potencjalni uczestnicy życzą sobie inaczej - jestem do dyspozycji.
W sumie we Lwowie planuję być w tym roku jeszcze trzy razy - zdążę się powłóczyć po knajpach
To się wszystko wyjaśni do końca kwietnia.
Myślę ze i tak jest teraz za wcześnie. Na ogół nie planuję swoich wyjazdów z takim wyprzedzeniem.
Pozdrowienia
Basia



?
Odpowiedz z cytatem