Ad.1
I o to właśnie mi chodzi ! To wszystko moja intryga, abyś się przypadkiem nie rozmyślił.
Ad. 2
Andrzeju, nie mam wykształcenia technicznego, ale coś niecoś ze szkolnej fizyki zapamiętałem.
Ja w sobotę przemaszerowałem (chwilami 6 km/h, spiesząc się na spotkanie z Wojtkiem1121) łącznie jakieś 20 - 21 km. A jaki dystans Ty pokonałeś w niedzielę na rowerze ?
L = F x s, prawda ?
Twoja wczorajsza "L" byłaby tylko wtedy większa od mojej sobotniej "L", gdyby Twoja "s" była również znacznie dłuższa od mojej "s" sobotniej. Chyba co najmniej jakieś 4 razy dłuższa ! Czyli, jeśli nakręciłeś jakieś 80 km, to dopiero mi dorównałeś co do "L". Natomiast jeśli jeszcze więcej, to faktycznie, Ty masz rację.
Poza tym jazda w terenie górzystym ma i to do siebie, że co pewien czas się zjeżdża z górki na pazurki i trzeba tylko kierownicę mocno trzymać w łapach.
Swój wywód opieram na założeniu, że człowiek jednakowo się zmęczy (jednakową pracę wykona) przechodząc 4 km czy przejeżdżając na rowerze 16 km (nawet niekoniecznie cały czas po szosie).



Odpowiedz z cytatem