Pokaż wyniki od 1 do 10 z 101

Wątek: Letnio-jesienny wyjazd w Bieszczady

Mieszany widok

  1. #1
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: Letnio-jesienny wyjazd w Bieszczady

    Cytat Zamieszczone przez Basia Z. Zobacz posta
    Co nie znaczy, że mimo wszystko nie należy planować.



    B.
    mnie nigdy by nikt nie namowil by zaprzestac planowania bo wyjazd sam w sobie to tylko fragment wyprawy.. aby byla kompletna musi byc dla mnie planowanie, wyjazd i potem wspominanie.. wtedy tygodniowy wyjazd mozna przezywac 3 tygodnie i caly ten czas ma sie wrazenie jakby trwal :D
    poza tym nie planujac, nie zbierajac informacji o terenie w ktory sie uderza mozna wiele stracic, mozna pominac jakies cudne miejsce od ktorego sie bylo kilometr.. ja zwykle realizuje 30% moich planow poniewaz zwykle sa tak obszerne ze nijak by to wszystko zmiescic w danym czasie..ale za to gdy cos nie wyjdzie, nigdy mi jeszcze nie zabraklo planow awaryjnych..(poza tym plan ma to do siebie ze w trakcie trawania wycieczki zwykle sie rozrasta i pęcznieje
    ale nie jest tak ze dokladne planowanie zabija spontanicznosc.. jedno jest nawet najlepiej opracowany plan a drugie jest zycie , ktore na kazdym kroku to weryfikuje.. planowalam jechac /isc ta a ta droga , a w rzeczywistosci okazuje sie ze nie ma tam nawet sciezki.. na mapie jest most ale mapa ma 5 lat a w miedzyczasie byla powodz a rzeka ma 2 m glebokosci..

    wedlug mnie planowanie to raz radosc sama w sobie a dwa nakresla jakies ramy wyjazdu, a scenariusz to juz pisze zycie..

    Cytat Zamieszczone przez chwastek Zobacz posta


    … w moim 22 litrowym plecaku (i ani litr większym … za co mój kręgosłup kocha mnie najbardziej) miesci się jedynie dzienne wyposażenie, no może na dwa dni – lecz tego nigdy nie miałam okazji sprawdzic bo staram się planować (hihi ... wszystkie słówka na "pe" są moimi ulubionymi)) tak, aby potrzebne do przezycia rzeczy mieć zawsze w zasięgu jednego dnia marszu …

    ..
    ło jejku! z takim plecakiem to ja chodze na popoludniowy spacer do lasu.. toz tam wejdzie termos, dwie kanapki i 1 sweter.. to faktycznie moze nie dawac poczucia bezpieczenstwa...

    Cytat Zamieszczone przez Basia Z. Zobacz posta
    Każdy swój wyjazd planuję bardzo precyzyjnie.
    Wręcz robię sobie w Wordzie tabelkę, co którego dnia zamierzam przejść lub zwiedzać.
    Przy czym to dokładne planowanie oznacza również, że przewiduję plan "B" na wypadek niepogody / niechęci / nagłego lenia itd.
    mi to sie zwykle sama taka tabelka uklada w glowie czy tego chce czy nie :)
    Ostatnio edytowane przez buba ; 08-03-2009 o 20:15
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar chwastek
    Na forum od
    02.2009
    Rodem z
    Wrocław
    Postów
    88

    Domyślnie Odp: Letnio-jesienny wyjazd w Bieszczady

    Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
    ło jejku! z takim plecakiem to ja chodze na popoludniowy spacer do lasu.. toz tam wejdzie termos, dwie kanapki i 1 sweter.. to faktycznie moze nie dawac poczucia bezpieczenstwa...
    termos, kurtka, polar, mapa lub dwie mapy, przewodnik np. nyki (czyli mały format) + kilka stroniczek notatek własnych, cztery kanapki + dwa czekoladowe batoniki (najczesciej, czasami mam takie proteinowe), butelka mała wody mineralnej (w bocznej kieszonce), zestaw ratowniczy mały (plastry pocięte, oksykort), latarka mała. ... dwa dni dałoby sie przezyc (plecak ma na wyposazeniu tez osłone przeciwdeszczową)

  3. #3
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: Letnio-jesienny wyjazd w Bieszczady

    Cytat Zamieszczone przez chwastek Zobacz posta
    termos, kurtka, polar, mapa lub dwie mapy, przewodnik np. nyki (czyli mały format) + kilka stroniczek notatek własnych, cztery kanapki + dwa czekoladowe batoniki (najczesciej, czasami mam takie proteinowe), butelka mała wody mineralnej (w bocznej kieszonce), zestaw ratowniczy mały (plastry pocięte, oksykort), latarka mała. ... dwa dni dałoby sie przezyc (plecak ma na wyposazeniu tez osłone przeciwdeszczową)
    ciezko chyba przezyc dwa dni bez spiwora tzn przezyc by sie dalo ale zeby to jeszcze mile bylo!

    Cytat Zamieszczone przez Recon1 Zobacz posta
    No wiesz.... jak można planować z mapą co ma 5 lat i nie wiedzieć, że była powódź i że nie ma mostu????
    nie mam czesto dostepu do wznowien do ukrainskich atlasow samochodowych poza tym gdzie sledzic na codzien stan mostow w dorzeczu terebli? powodzie tam sa czesto..mosty znikaja i sie pojawiaja.. bez niespodzianek zycie byloby nudne! :D

    Cytat Zamieszczone przez Recon1 Zobacz posta
    Forumowiczko Bubo, proszę porawić się z planowania!
    po co sie poprawiac? mi z tym dobrze :)
    Ostatnio edytowane przez buba ; 08-03-2009 o 21:05
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  4. #4
    Bieszczadnik
    Na forum od
    02.2009
    Postów
    29

    Domyślnie Odp: Letnio-jesienny wyjazd w Bieszczady

    Wiecie co?
    Z moich doświadczeń wynika, że tylko wówczas, gdy byłem sam w podróżach, plany można było zrealizować niemal w 100%. Kiedy jednak szło się w góry "kupą", plany zwykle brały w łeb... A to jeden nabawił się gniotów (adidaski!), a to dziewczyny spały do 11.00, itp.). Najlepiej (to do Ciebie Chwastek) chodzi się samemu: na wszystko jest czas, nikt nie kwęka, widoki jakieś takie piękniejsze są... A przypadkowi kompanioni z zasady są zbliżeni poglądami i podejściem do górskiego życia do nas. i takich trzeba szukać na szlaku...

  5. #5
    Bieszczadnik Awatar chwastek
    Na forum od
    02.2009
    Rodem z
    Wrocław
    Postów
    88

    Domyślnie Odp: Letnio-jesienny wyjazd w Bieszczady

    Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
    ciezko chyba przezyc dwa dni bez spiwora tzn przezyc by sie dalo ale zeby to jeszcze mile bylo!
    o!... i dlatego planowanie nie jest złe ... bo nigdy nie zdażyło mi sie jeszcze nie dotrzeć na noc do łóżka z poscielą (łóżka już wczesniej dla mnie zarezerwowanego)... a gdyby nawet nocka zastała mnie "w lesie" to jak sama zauważyłaś miło by nie było ... ale jakos bym przeżyła :)

    nigdy nie musiałam zabierac ze sobą spiwora w droge ... owszem, jeździ ze mną w autku, (podobnie jak zapas ręczników) ale nie taszczę go na plecach ...

    Cytat Zamieszczone przez dwaynehicks
    Z moich doświadczeń wynika, że tylko wówczas, gdy byłem sam w podróżach, plany można było zrealizować niemal w 100%. Kiedy jednak szło się w góry "kupą", plany zwykle brały w łeb...

    na wszystko jest czas, nikt nie kwęka, widoki jakieś takie piękniejsze są...
    prawda, ale skłonna byłabym dopasować sie do "grupy" i nie marudzić ...

    buty mam wygodne (i drugie zawsze w zapasie), jestem typem skowronka - wstaje wcześnie - padam z nóg też wczesnym wieczorkiem

    ale nie potrafie "odnajdywać" ludzi na szlaku ...
    Ostatnio edytowane przez chwastek ; 08-03-2009 o 21:27

  6. #6
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: Letnio-jesienny wyjazd w Bieszczady

    Cytat Zamieszczone przez chwastek Zobacz posta
    o!... i dlatego planowanie nie jest złe ... bo nigdy nie zdażyło mi sie jeszcze nie dotrzeć na noc do łóżka z poscielą (łóżka już wczesniej dla mnie zarezerwowanego)... a gdyby nawet nocka zastała mnie "w lesie" to jak sama zauważyłaś miło by nie było ... ale jakos bym przeżyła :)

    ..
    to chyba dochodzimy do sedna sprawy! gdy ma sie ze soba plecak ze spiworem, karimata, butla z palnikiem, zapas jedzenia i wody-- to realizacja wytyczonego planu z powrotem w konkretne miejsce, o konkretnej godzinie staje sie mniej istotna.. dla mnie to jest wlasnie wolnosc i bezpieczenstwo-nic nie musiec, tam moj dom , gdzie ja i moj plecak..

    Cytat Zamieszczone przez chwastek Zobacz posta
    padam z nóg też wczesnym wieczorkiem

    ale nie potrafie "odnajdywać" ludzi na szlaku ...
    to wlasnie moze byc problem.. gorskie znajomosci zwykle nawiazuja sie nie na szlaku ale na wieczornych imprezach
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  7. #7
    Bieszczadnik Awatar chwastek
    Na forum od
    02.2009
    Rodem z
    Wrocław
    Postów
    88

    Domyślnie Odp: Letnio-jesienny wyjazd w Bieszczady

    Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
    to chyba dochodzimy do sedna sprawy! gdy ma sie ze soba plecak ze spiworem, karimata, butla z palnikiem, zapas jedzenia i wody-- to realizacja wytyczonego planu z powrotem w konkretne miejsce, o konkretnej godzinie staje sie mniej istotna.. dla mnie to jest wlasnie wolnosc i bezpieczenstwo-nic nie musiec, tam moj dom , gdzie ja i moj plecak..
    a ja wygodnicka jestem ... moja wolność jest troszeczka inna ... ale taką ją lubię i taka mi odpowiada ... do twojej wolności, bubo, nie miałabym odwagi


    Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
    to wlasnie moze byc problem.. gorskie znajomosci zwykle nawiazuja sie nie na szlaku ale na wieczornych imprezach
    i jeszcze pijam (alkoholu pod różną postacią) niewiele ... a wręcz wcale ... mam słabą głowę (choć nie wiem co to kac)

  8. #8
    Bieszczadnik Awatar Pawelk
    Na forum od
    12.2008
    Rodem z
    Zamość
    Postów
    89

    Domyślnie Odp: Letnio-jesienny wyjazd w Bieszczady

    wróciłem właśnie z wieczornej randki z szuflą do śniegu i przechodząc przez garaż skonstatowałem, że na motocyklu mam dwie sakwy po 20 litrów każda...

    Chwastku co Ty tam bierzesz w ten swój 22litrowy plecaczek?? przecież tam ledwo mieści się sweter i jakaś butelka wody mineralnej... Prawdę mówiąc to te 40 litrów w sumie to też tak średnio dużo ze wskazaniem na mało ale ja nie dźwigam całego bajzlu do spania tylko motocykl więc upychając tam tylko kilka ciuchów plus "bajzel biwakowy"(plus jakieś klamoty mechaniczne-mało) nie mam wielkiego pola do popisu...Faktem natomiast jest że te 40litrów wystarczy na kilkanaście dni swobodnego życia ale z małymi niedogodnościami (nie biorę ze sobą garnków kubków itp itd talerzy i całej tej "zastawy stołowo-kuchennej" podobnie jak laptopa i żelazka)

    ...a myślałem, że kobietom to potrzeba jakichś worów marynarskich na ten ich cały majdan a tu zdziwko bo 22 litry to nawet mnie i moje minimalistyczne podejście niepokoją...
    i prawdę mówiąc w te 22 litry nie za bardzo wiem co bym miał spakować

    Jestem pod wrażeniem jak można się spakować w 22 litrowy plecak na kilka dni.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Pierwszy wyjazd w Bieszczady
    Przez szyszy w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 20
    Ostatni post / autor: 06-04-2013, 13:12
  2. Pierwszy wyjazd w Bieszczady.
    Przez lilelo w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 20
    Ostatni post / autor: 07-06-2012, 15:47
  3. Wyjazd w Bieszczady
    Przez Roghalik w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 10
    Ostatni post / autor: 17-03-2010, 16:34
  4. Co polecacie na pierwszy wyjazd w Bieszczady??
    Przez Fazi w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 23
    Ostatni post / autor: 08-06-2005, 22:29

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •