Strona 3 z 11 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 101

Wątek: Letnio-jesienny wyjazd w Bieszczady

  1. #21
    Bieszczadnik Awatar Pawelk
    Na forum od
    12.2008
    Rodem z
    Zamość
    Postów
    89

    Domyślnie Odp: Letnio-jesienny wyjazd w Bieszczady

    Orsini no bez przesadyzmu z tym lataniem Jak ktoś się wybierze w weekend majowy w Bieszczady to nie będzie miał gdzie samochodu zaparkować

    Jakoś ja więcej jak 15 osób(w tym smutni panowie z SG) nigdy nie spotykam- jak ktoś będzie chciał spotkać ludzi to zawsze spotka- jak ktoś stawia na samotne wędrówki też znajdzie cosik dla siebie.
    Chwastek, to prawda że Bieszczady nadal kojarzą się ludziom (szczególnie tym którzy znają je z fotografii) z białymi plamami na mapie i wszelkimi synonimami "końca świata", prawda jest niestety taka że Bieszczady też są już nieźle zdeptane przez turystów i do stanu dzikości Bieszczad z połowy ubiegłego stulecia już nigdy nie wrócą. Nie łam się i nie bój się. Jak masz ochotę to jedź w biesy albo wczesną wiosną albo jesienią (jesien to mója pora bieszczadowania-bo są niepowtarzalnie piękne). Nie martw sie o noclegi i temu podobne pierdoły- to kraina niezwykłych ludzi...
    Ja ufam ludziom (tak programowo) ale zaufanie ludzi którzy tam mieszkaja przechodzi moje wyobrażenia że np tak można zaufać nieznajomej osobie....
    ...więc plecak na plecy buciory na nogi i jak tylko zaczną się drzewa zielienić ewentualnie jak liście zaczną spadać to ruszaj w Bieszczady i nie martw się o nic...

  2. #22
    Malkontent Roku 2009 Awatar Krysia
    Na forum od
    09.2006
    Postów
    3,380

    Domyślnie Odp: Letnio-jesienny wyjazd w Bieszczady

    No to ja mam pecha, bo zawsze są ludzie z czego nigdy nie byłam na długi weekend czy na Sylwestra;-(((
    raz, jedyny raz byłam sama na Caryńskiej-to w marcu było;-)))
    Jeszcze jest opcja wcześnie rano i późno popołudniu wtedy też ludzi nie ma, a z racji tej, że lubię spać wolę drugą opcję z latarkami.
    Cytat Zamieszczone przez Pawelk Zobacz posta
    ...więc plecak na plecy buciory na nogi i jak tylko zaczną się drzewa zielienić ewentualnie jak liście zaczną spadać to ruszaj w Bieszczady i nie martw się o nic...
    a pod tym się podpisuję wszystkimi łapkami!
    naprawdę nie martw się jak towarzysza nie znajdziesz wcześniej
    Ostatnio edytowane przez Krysia ; 03-03-2009 o 14:59
    "...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
    Nikt nie zabroni nam śnić..."
    Bogdan Loebl

  3. #23
    Bieszczadnik
    Na forum od
    02.2009
    Postów
    29

    Domyślnie Odp: Letnio-jesienny wyjazd w Bieszczady

    Cytat Zamieszczone przez chwastek Zobacz posta
    kurcze ... sama nie pojade ...
    Ja pierwszy raz pojechałem w Bieszczady w 7 klasie podstawówki (1984 rok!) - sam. Rodzicom powiedziałem, że jadę na obóz wędrowny, dałem im do podpisu jakiś tam papier (zgoda na wyjazd), który natychmiast wyrzuciłem do kosza... Pobrałem gotówkę i wiooooo... Bawiłem w Bieszczadach 3 tygodnie, spotkałem mnóstwo fajnych ludzi, czułem się wtedy dorosły, wolny i szczęśliwy... Zwłaszcza na szlaku, kiedy chodziłem sam...

  4. #24
    Bieszczadnik Awatar Pawelk
    Na forum od
    12.2008
    Rodem z
    Zamość
    Postów
    89

    Domyślnie Odp: Letnio-jesienny wyjazd w Bieszczady

    7-12 XI 2008 roku
    dwie osoby w drodze na Tworylne
    dwie osoby na podejściu na Caryńską
    jedna osoba na mostu przy zejściu do Ustrzyk Górnych
    dwóch smutnych panów z SG w Ustrzykach na skrzyżowaniu
    jedna osoba (wędkarz) w okolicach kapliczki w b.Rajskim
    trzy osoby (spawające bramę) przy wyjściu na drogę w kier. Sakowczyka
    trzy osoby na podejściu na Wetlinśką
    jedna osoba zabrana ze stopa do Ustrzyk Górnych
    i niejaki "Richard" w Baligrodzie

    pominąłem wizytę u p Pękalskiego z tej przyczyny, że była ona zamierzona
    i budowlańców w Łopience
    Orsini nie masz szczęścia oj nie masz

    Chwastek jest jedna i zasadnicza zaleta wyjazdu w pojedynkę- sama ustalasz gdzie i kiedy chcesz iść i na nikogo nie musisz patrzeć i z nikim nie musisz się liczyć/szarpać/prosić/przekonywać

  5. #25
    Malkontent Roku 2009 Awatar Krysia
    Na forum od
    09.2006
    Postów
    3,380

    Domyślnie Odp: Letnio-jesienny wyjazd w Bieszczady

    Cytat Zamieszczone przez Pawelk Zobacz posta
    Chwastek jest jedna i zasadnicza zaleta wyjazdu w pojedynkę- sama ustalasz gdzie i kiedy chcesz iść i na nikogo nie musisz patrzeć i z nikim nie musisz się liczyć/szarpać/prosić/przekonywać
    o to to!!
    dlatego wolę jechać sama zawsze!chyba, że za granicę-wtedy ok samemu strach trochę.
    A dwaynehicks to niezły agent był z tego co pisze
    "...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
    Nikt nie zabroni nam śnić..."
    Bogdan Loebl

  6. #26
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Letnio-jesienny wyjazd w Bieszczady

    Cytat Zamieszczone przez Pawelk Zobacz posta

    Chwastek jest jedna i zasadnicza zaleta wyjazdu w pojedynkę- sama ustalasz gdzie i kiedy chcesz iść i na nikogo nie musisz patrzeć i z nikim nie musisz się liczyć/szarpać/prosić/przekonywać
    Jeżeli zespół jest zgrany - to też nie trzeba.
    Osobiście wolę chodzić zespołowo w zgranych grupach ( z niektórymi już od 30 lat).

    Pozdrowienia

    Basia

  7. #27
    Bieszczadnik
    Na forum od
    02.2009
    Postów
    29

    Domyślnie Odp: Letnio-jesienny wyjazd w Bieszczady

    Cytat Zamieszczone przez orsini Zobacz posta
    A dwaynehicks to niezły agent był z tego co pisze
    Tak się kiedyś kombinowało... Normalnie rodzice w życiu by mnie nie puścili na samotną wędrówkę, na dodatek tak daleko od domu (mieszkam na Podlasiu - w Bielsku Podlaskim). Na szczęście byli przyzwyczajeni do tego, że jeździłem co roku na obzy wędrowne, biwaki harcerskie, zloty, rajdy, itp. Kolejny podsunięty papier o wyrażenie zgody na wyjazd na obóz wędrowny nie wzbudził ich podejrzeń... A ja - mimo że nie byłem jeszcze w Bieszczadach, byłem już w nich zakochany po uszy. Czemu i jak - to już inna historia. Grunt, że dopiąłem swego i pojechałem... I wracałem tam już co roku... póki nie spotkałem pewnej ślicznej dziewczyny, która teraz jest moją żoną, a która nie lubi nieludzkich warunków bytowania na szlaku... Ugrzązłem na 17 lat... Teraz wracam w Bieszczady z 14-letnią córką - chcę ją zarazić tą miłością (do Biesów).

  8. #28
    Bieszczadnik Awatar chwastek
    Na forum od
    02.2009
    Rodem z
    Wrocław
    Postów
    88

    Domyślnie Odp: Letnio-jesienny wyjazd w Bieszczady

    Cytat Zamieszczone przez Pawelk Zobacz posta
    Chwastek jest jedna i zasadnicza zaleta wyjazdu w pojedynkę- sama ustalasz gdzie i kiedy chcesz iść i na nikogo nie musisz patrzeć i z nikim nie musisz się liczyć/szarpać/prosić/przekonywać
    tak, przyznaję, że i dla mnie ma to wielkie znaczenie.

    zgranej grupy, o jakiej wspomina Basia, nigdy nie udało mi się znaleźć - w moich stronach jakos tak niewiele osób spedzac chce wolny czas za miastem ... chyba ze na grillowym spotkaniu ... a to nie moje klimaty.

  9. #29
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Letnio-jesienny wyjazd w Bieszczady

    Cytat Zamieszczone przez chwastek Zobacz posta
    tak, przyznaję, że i dla mnie ma to wielkie znaczenie.

    zgranej grupy, o jakiej wspomina Basia, nigdy nie udało mi się znaleźć - w moich stronach jakos tak niewiele osób spedzac chce wolny czas za miastem ... chyba ze na grillowym spotkaniu ... a to nie moje klimaty.
    A skąd jesteś ?
    Jeśli z Górnego Śląska - to zapraszam na nasze imprezy, całkiem poważnie akurat na powitanie wiosny szykuje się ciekawy rajd w Beskidzie Makowskim.

    Ja swoją ekipę poznałam właśnie na studenckich rajdach, potem, poszliśmy razem na kurs przewodnicki, tam poznałam kolejnych przyjaciół - i tak chodzimy razem już od dawien dawna.
    Czasem ktoś wybiera się osobno, czasem różnej wielkości grupach, ale ogólnie fajnie jest że mogę w każdej chwili zadzwonić do koleżanki lub kolegi, zapytać "słuchaj wybierasz się gdzieś w ten weekend" - i po prostu jedziemy.

    Pozdrowienia

    Basia

  10. #30
    Bieszczadnik Awatar chwastek
    Na forum od
    02.2009
    Rodem z
    Wrocław
    Postów
    88

    Domyślnie Odp: Letnio-jesienny wyjazd w Bieszczady

    a ja z Dolnego Śląska :)

    jeżeli tylko tempo na rajdach nie bywa szalone ... to przyjmuję zaproszenie Basiu ... i o ile oczywiście, mimo iż jestesmy sąsiadkami, odległośc nie bedzie większą przeszkodą ku temu

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Pierwszy wyjazd w Bieszczady
    Przez szyszy w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 20
    Ostatni post / autor: 06-04-2013, 14:12
  2. Pierwszy wyjazd w Bieszczady.
    Przez lilelo w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 20
    Ostatni post / autor: 07-06-2012, 16:47
  3. Wyjazd w Bieszczady
    Przez Roghalik w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 10
    Ostatni post / autor: 17-03-2010, 17:34
  4. Co polecacie na pierwszy wyjazd w Bieszczady??
    Przez Fazi w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 23
    Ostatni post / autor: 08-06-2005, 23:29

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •