zaplanować to sobie można....
dzień wyjazdu i "pi razy oko" dzień powrotu (i tak zawsze mi się przeciągają wyjazdy)

Basia pewnie miała na myśli właśnie takie planowanie (wyczytałem miedzy wierszami )

.... a na początku był chaos....Chwastek czy Ty jakiej matematyki/astronomii/fizyki/itp. przypadkiem nie studiujesz ?

22 litrowy plecak - myślisz że to mało? Oglądałaś Rambo ? On miał tylko nóż i połowę świata przed ruskimi albo wietnamcami uratował

Grunt to umieć się śmiać z siebie samego- kto tego nie umie nie ma poczucia humoru

statystyka statystyką a życie swoim torem- zapytaj kogoś kto by pojechał autokarem na zachód Europy (większość odpowie nie bo: wypadek pod Grenoble i Dunkierką) a statystycznie to najbezpieczniejszy środek transportu lądowego- to samo z samolotami
...więc statystyki o kant tej części ciała bez kantów można rozbić

za tą dyskusję na "szutboksie" o "AW" to bym Cię Chwastku raundupem oblał ... ale z racji tego ze lubisz słowa na literę "pe" odpuszcze sobie temat


aha uważaj bo Ci pracoholizm grozi....