...raz jechałem z Zagórza do Komańczy 3 dni.... tak to jest z tymi co zbaczają żeby coś zobaczyć...potem się u nich nocuje... poznaje miejscowych... pełza w nocy po lesie ze słowackim absinthem w garści... ech... ten stop.... Rok temu spróbowałem nowego sposobu..w sam raz na Polske i kawał Europy... mianowicie pożyczyłem od znajomego przenośke CB i szukałem sobie transportu na "ogólnym" wśród kierowców tirów... bomba...


Odpowiedz z cytatem