Marudzisz, marudzisz. Zanim zobaczysz te dzikie tlumy, przesylam Ci zdjecie z okresu letnio-jesiennego (b.jesiennego).
pzd. kamil
Marudzisz, marudzisz. Zanim zobaczysz te dzikie tlumy, przesylam Ci zdjecie z okresu letnio-jesiennego (b.jesiennego).
pzd. kamil
Ostatnio edytowane przez kamil.zeglarz ; 03-03-2009 o 13:11
i co ty na to orsini, popatrz na miniaturkę kamila.żeglarza ... a teraz wyobraź sobie taką rachityczną postać w tle tego kraiobrazu ... takiego jednego jedynego wątłego chwasta ... aż chciałoby się zadać pyatnie: guza szuka sama tutaj czy cuś?
choć jesień to moja ulubiona pora roku
hahahaha
Malkontent roku
Marudzisz;-)))wiesz ile się trzeba nalatać, żeby mieć takie widoki bez ludzi?;-))))marzenie każdego, a Ty się boisz
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Orsini no bez przesadyzmu z tym lataniemJak ktoś się wybierze w weekend majowy w Bieszczady to nie będzie miał gdzie samochodu zaparkować
Jakoś ja więcej jak 15 osób(w tym smutni panowie z SG) nigdy nie spotykam- jak ktoś będzie chciał spotkać ludzi to zawsze spotka- jak ktoś stawia na samotne wędrówki też znajdzie cosik dla siebie.
Chwastek, to prawda że Bieszczady nadal kojarzą się ludziom (szczególnie tym którzy znają je z fotografii) z białymi plamami na mapie i wszelkimi synonimami "końca świata", prawda jest niestety taka że Bieszczady też są już nieźle zdeptane przez turystów i do stanu dzikości Bieszczad z połowy ubiegłego stulecia już nigdy nie wrócą. Nie łam się i nie bój się. Jak masz ochotę to jedź w biesy albo wczesną wiosną albo jesienią (jesien to mója pora bieszczadowania-bo są niepowtarzalnie piękne). Nie martw sie o noclegi i temu podobne pierdoły- to kraina niezwykłych ludzi...
Ja ufam ludziom (tak programowo) ale zaufanie ludzi którzy tam mieszkaja przechodzi moje wyobrażenia że np tak można zaufać nieznajomej osobie....
...więc plecak na plecy buciory na nogi i jak tylko zaczną się drzewa zielienić ewentualnie jak liście zaczną spadać to ruszaj w Bieszczady i nie martw się o nic...
No to ja mam pecha, bo zawsze są ludzie z czego nigdy nie byłam na długi weekend czy na Sylwestra;-(((
raz, jedyny raz byłam sama na Caryńskiej-to w marcu było;-)))
Jeszcze jest opcja wcześnie rano i późno popołudniu wtedy też ludzi nie ma, a z racji tej, że lubię spać wolę drugą opcję z latarkami.
a pod tym się podpisuję wszystkimi łapkami!
naprawdę nie martw się jak towarzysza nie znajdziesz wcześniej
Ostatnio edytowane przez Krysia ; 03-03-2009 o 14:59
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)